Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

39 nazwisk posłów i rosnące napięcie. PiS przed największym testem jedności

Powstanie stowarzyszenia „Rozwój Plus” i lista kilkudziesięciu parlamentarzystów powiązanych z Mateuszem Morawieckim wywołały polityczne trzęsienie ziemi w PiS. Gra toczy się o wysoką stawkę: albo specjalny status dla byłego premiera, albo realny rozłam, który może przetasować układ sił w Sejmie.
39 nazwisk posłów i rosnące napięcie. PiS przed największym testem jedności

Mateusz Morawiecki, fot. X/pisorg.pl

Rozłam w PiS przestaje być polityczną spekulacją, a zaczyna realnym scenariuszem. Utworzenie przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia „Rozwój Plus” i ujawnienie listy jego potencjalnych zwolenników wśród parlamentarzystów wywołało otwarty konflikt w obozie władzy.

Na liście znalazło się 39 posłów i 3 eurodeputowanych. Choć część nazwisk zaczęła się wycofywać po ostrych sygnałach z kierownictwa partii, sam ruch był wystarczająco mocny, by postawić Jarosława Kaczyńskiego w sytuacji bez dobrego wyjścia.

Morawiecki testuje granice

Wistuje, to znaczy kładzie karty na stole i sprawdza, na ile sobie może pozwolić – mówi Piotr Semka.

Nowe stowarzyszenie nie jest zwykłą inicjatywą środowiskową. Z wypowiedzi Morawieckiego jasno wynika, że ma ono być alternatywą dla obecnego układu na prawicy.

– To jest jasne mówienie, że chcesz stworzyć coś innego niż PiS – podkreśla Piotr Semka.

Były premier deklaruje, że jego projekt jest dla tych, którym „nie odpowiada ani PiS, ani Konfederacja, ani Korona”. To sygnał, że gra toczy się nie tylko o wpływy wewnątrz partii, ale o potencjalne nowe rozdanie na całej prawicy.

Rozliczenia PiS tracą znaczenie? Nowe śledztwa i polityczna gra wokół Morawieckiego
Rozliczenia PiS tracą znaczenie? Nowe śledztwa i polityczna gra wokół Morawieckiego

Sprawa RARS znów wraca na pierwsze strony, a w tle pojawiają się doniesienia o możliwych zarzutach dla Mateusza Morawiec…

Kaczyński przed „bolesną decyzją”

Ruch Morawieckiego uruchamia mechanizm, który może doprowadzić do otwartego starcia na szczycie partii. Prezes PiS ma do wyboru dwa scenariusze – oba ryzykowne.

Jest to zagranie, po którym Kaczyński musi podjąć bardzo bolesną decyzję – ocenia Piotr Semka.

Pierwsza opcja to akceptacja sytuacji. Oznaczałoby to jednak stworzenie w partii polityka o uprzywilejowanej pozycji, działającego na własnych zasadach.

Druga – zdecydowana reakcja i próba zdyscyplinowania lub nawet usunięcia ludzi Morawieckiego. To z kolei grozi realnym rozpadem klubu parlamentarnego.

Albo powiedzieć Morawieckiemu i jego ludziom, że mają się wynosić, ale oznacza to, że odejdzie gdzieś około 30 osób, albo zaakceptować to i żyć z permanentnym konfliktem – wskazuje Piotr Semka.

Widmo nowego klubu w Sejmie

Najbardziej spektakularnym scenariuszem jest powstanie nowego klubu parlamentarnego. Przy odpowiedniej liczbie posłów środowisko Morawieckiego mogłoby stać się trzecią siłą w Sejmie.

To oznaczałoby nie tylko osłabienie PiS, ale też trwałą zmianę układu sił na prawicy. Nawet jeśli ostatecznie liczba posłów okaże się mniejsza, sam fakt powstania wyraźnej frakcji podważającej kierownictwo partii już dziś destabilizuje sytuację.

Dodatkowym problemem dla PiS jest medialny efekt całej operacji. Konflikt na linii Morawiecki–kierownictwo partii będzie jednym z głównych tematów debaty publicznej w najbliższych miesiącach.

Gra, która może wymknąć się spod kontroli

Choć politycy związani z Morawieckim przekonują, że nie chodzi o rozłam, ich działania wywołują dokładnie taki efekt.

Któryś raz powtarza się sytuacja, w której ludzie Morawieckiego zaklinają, że nie chcą rozłamu, ale robią rzeczy, które do rozłamu prowadzą – mówi Piotr Semka.

Tworzenie struktury, do której mają dołączać także osoby spoza PiS, jest – zdaniem komentatorów – gotową receptą na podział.

W praktyce oznacza to powstanie równoległego ośrodka wpływu, który trudno będzie pogodzić z jednolitą strukturą partyjną.

Stawka: jedność partii i przyszłość prawicy

Ruch Morawieckiego to coś więcej niż wewnętrzna rozgrywka personalna. To test dla całego modelu funkcjonowania PiS jako scentralizowanej partii.

– Żadne ugrupowanie polityczne nie może sobie pozwolić na coś takiego na dłuższą metę. To będzie dwuwładza – ocenia Piotr Semka.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy konflikt zakończy się kompromisem, czy otwartym rozłamem. Jedno jest pewne: proces, który właśnie się rozpoczął, będzie miał konsekwencje nie tylko dla PiS, ale dla całej sceny politycznej.

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje