Morawiecki zakłada stowarzyszenie
Mateusz Morawiecki zapowiada budowę nowego politycznego zaplecza wokół obozu prawicy. W rozmowie z Wirtualną Polską były premier po raz pierwszy oficjalnie potwierdza, że chce powołać stowarzyszenie, które ma pomóc w dotarciu do wyborców rozczarowanych zarówno PiS, jak i innymi partiami po prawej stronie. To właśnie ten wątek wybrzmiewa najmocniej – bo nie chodzi tu tylko o nową inicjatywę organizacyjną, ale o próbę poszerzenia politycznego zaplecza i odzyskania elektoratu środka.
Otwarcie PiS na nowe środowiska
W rozmowie z WP Morawiecki mówi wprost: „Chcę skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy Koronie Polskiej Brauna”. Chwilę później dopowiada, że chodzi o środowiska ponadpartyjne – samorządowców, przedsiębiorców i społeczników – którzy chcą zmiany władzy, ale niekoniecznie chcą angażować się w klasyczną działalność partyjną.

Mateusz Morawiecki nazywa doniesienia o swoim „odsunięciu” od Rady Programowej PiS „wyssanymi z palca” i podkreśla rolę …
Morawiecki podkreśla przy tym, że projekt nie ma być konkurencją dla PiS, lecz narzędziem do poszerzania jego wpływów. W rozmowie z Wirtualną Polską przekonuje: „potrzebujemy dotarcia do nowych środowisk. Jeśli chcemy mieć zamiast 27 proc. poparcia 37 procent, to mamy przed sobą wielkie zadanie”. To zdanie dobrze pokazuje sens całej inicjatywy – stowarzyszenie ma być politycznym kanałem dojścia do tych wyborców, których PiS w ostatnich latach zaczął tracić.
Gra o centrum zamiast zwrotu ku radykałom
Były premier bardzo wyraźnie łączy ten projekt z walką o centrum. Już w leadzie rozmowy WP podkreślono, że stowarzyszenie ma walczyć o „mityczne centrum”, a w dalszej części wywiadu Morawiecki odcina się od języka, który spycha prawicę w stronę radykalizmu. To ważny sygnał, bo nie mówi dziś wyłącznie do najtwardszego elektoratu, ale raczej do tych wyborców, którzy chcą prawicy bardziej pragmatycznej, spokojniejszej i zdolnej do odzyskania większości.




