Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Biskup Michel Guillaud o wizycie papieża w Algierii. „Augustyn jest pomostem”

Wizyta papieża Leona XIV w Algierii ma znaczenie nie tylko religijne, ale też kulturowe i społeczne – przekonuje biskup Michel Guillaud. W rozmowie z Radiem Wnet podkreśla, że św. Augustyn pozostaje w tym kraju postacią żywą, a sama podróż papieża ma pomóc budować mosty między chrześcijaństwem a islamem.
Biskup Michel Guillaud o wizycie papieża w Algierii. „Augustyn jest pomostem”

Papież Leon XIV w bazylice św. Augustyna w Annabie, fot. Mikołaj Murkociński/Radio Wnet

Papież przyjedzie do Annaby

Biskup Michel Guillaud, ordynariusz diecezji Konstantyny i Hippony w północno-wschodniej Algierii, mówi wprost, że wizyta papieża Leona XIV w Annabie ma dla miejscowych znaczenie szczególne. To właśnie tam, w dawnej Hipponie, biskupem był św. Augustyn, a sama bazylika upamiętniająca jego obecność pozostaje miejscem ważnym nie tylko dla chrześcijan.

Leon XIV w Algierii. Murkociński: ta pielgrzymka ma dziś także mocny wymiar polityczny
Leon XIV w Algierii. Murkociński: ta pielgrzymka ma dziś także mocny wymiar polityczny

Papież Leon XIV przybył do Annaby, dawnej Hippony, by modlić się w miejscu związanym ze św. Augustynem. Jak relacjonuje …

– Papież odprawi mszę w Bazylice św. Augustyna, która upamiętnia obecność Augustyna w tym miejscu i jest kościołem odwiedzanym co roku przez dziesiątki tysięcy osób, w szczególności Algierczyków i muzułmanów – mówi biskup Michel Guillaud.

Jak podkreśla, Algierczycy czują się w pewnym sensie „synami Augustyna”, dlatego słowa Leona XIV z pierwszych dni pontyfikatu – gdy powiedział, że jest „synem św. Augustyna” – wywołały w Algierii duże poruszenie.

Wtedy cała Algieria zadrżała i zadawała sobie pytania. Potem zrozumieli, że nie chodzi o pokrewieństwo w sensie pochodzenia, ale nadal czują z nim pewną więź. Było to dla nich oczywiste, że przyjedzie do Algierii

– mówi hierarcha.

Wizyta długo oczekiwana

Biskup przypomina, że Leon XIV chciał odwiedzić Algierię od początku pontyfikatu. Jak relacjonuje, nie było to przypadkowe pragnienie, ale decyzja głęboko związana z pamięcią o algierskich męczennikach oraz z augustiańskim dziedzictwem.

– Został wybrany w dniu, w którym świętuje się błogosławionych męczenników Algierii, dziewiętnastu księży i zakonnic, którzy zginęli w trudnych latach dziewięćdziesiątych. Wśród nich są dwie siostry augustianki – mówi Guillaud.

Dodaje, że już w dniu wyboru papieża kardynał z Algieru zwrócił mu uwagę na tę datę i zachęcił go do podróży.

– Powiedział mu: zdajesz sobie sprawę, że jest to 8 maja, dzień, w którym czci się męczenników z Algierii, w tym dwie twoje siostry. Naprawdę musisz przyjechać do Algierii. A on od razu odpowiedział: jeśli zostanę zaproszony, przyjadę z wielką przyjemnością – relacjonuje biskup.

Algieria na styku światów

W ocenie Michela Guillaud ta podróż ma szerszy sens niż tylko pielgrzymka do miejsca związanego ze św. Augustynem. Algieria jest dla niego krajem położonym na przecięciu kilku wielkich przestrzeni cywilizacyjnych i właśnie dlatego może odegrać szczególną rolę.

Rowiński: chrześcijańska Afryka została wymazana przez islam
Rowiński: chrześcijańska Afryka została wymazana przez islam

Afryka Północna była kiedyś jednym z najmocniejszych ośrodków chrześcijaństwa, ale po ekspansji islamu niemal całkowicie…

– Algieria znajduje się pomiędzy trzema ośrodkami przynależności: Morzem Śródziemnym i krajami Europy, kontynentem afrykańskim oraz światem arabsko-muzułmańskim. To naprawdę kraj na skrzyżowaniu tych trzech ośrodków – mówi.

Biskup podkreśla, że papież zwraca szczególną uwagę na region Morza Śródziemnego, widząc w nim miejsce spotkania różnych tradycji religijnych, kultur i narodów. W tym sensie Algieria nie jest jedynie kolejnym punktem podróży, lecz miejscem symbolicznym.

To miejsce spotkania islamu, chrześcijaństwa, świata katolickiego i prawosławnego, północy i południa. To miejsce, które powinno być wzorem i symbolem

– zaznacza.

Augustyn jako pomost

W rozmowie bardzo mocno wybrzmiewa postać św. Augustyna. Dla biskupa Guillaud to nie tylko wielki Ojciec Kościoła, ale także postać, która może dziś łączyć ludzi różnych religii i kultur.

Mamy tu postać Augustyna, która jest bardzo ważna zarówno dla Algierczyków, jak i dla Kościoła. Jest to postać, która łączy

– mówi.

Jak dodaje, w Annabie co roku odbywają się Dni Augustiańskie, w których uczestniczą zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie. Wspólna refleksja nad myślą Augustyna nie jest więc abstrakcyjnym projektem, ale czymś rzeczywiście przeżywanym na miejscu.

Prelegentami są chrześcijanie, muzułmanie, Algierczycy i obcokrajowcy. I właśnie to powiedział papież, gdy po raz pierwszy ogłosił swoją podróż tutaj. Uważam, że Augustyn jest pomostem, z którego należy skorzystać, aby jeszcze bardziej nas pobudzić do wspólnej pracy

– podkreśla Guillaud.

Mały Kościół, który chce być blisko ludzi

Biskup otwarcie mówi też o samej wspólnocie katolickiej w Algierii. To Kościół niewielki liczebnie, złożony głównie z obcokrajowców, ale zarazem bardzo świadomy tego, że nie może żyć jak odrębna wyspa.

Leon XIV w Algierii: Kościół ma siać jedność
Leon XIV w Algierii: Kościół ma siać jedność

Podczas spotkania w Bazylice Matki Bożej Królowej Afryki papież Leon XIV skierował mocne i zarazem bardzo spokojne przes…

– Kościół ten jest bardzo skromny. Należy do niego kilka tysięcy osób – mówi.

Jak wyjaśnia, zdecydowaną większość wiernych stanowią dziś studenci z Afryki Subsaharyjskiej, a także inni cudzoziemcy i niewielka grupa Algierczyków. Podobnie wygląda skład duchowieństwa i zgromadzeń zakonnych.

Obecnie być może 75–80 proc. wiernych Kościoła katolickiego to studenci z Afryki Subsaharyjskiej. Księża i zakonnice, którzy są w naszym Kościele, w większości również pochodzą z kontynentu afrykańskiego lub z Ameryki Południowej. To dość międzynarodowy Kościół

– mówi.

Najważniejsze jest jednak to, by – jak zaznacza – nie funkcjonował on w Algierii jak instytucja obca.

– Nie chcę Kościoła ambasady, lecz Kościoła, który łączy wszystkich – podkreśla biskup.

Nie tylko Kościół, ale także jego przyjaciele

Ta idea powraca również wtedy, gdy Michel Guillaud mówi o samym spotkaniu papieża z miejscową wspólnotą. Hierarcha zaznacza, że nie chodzi o zamknięte wydarzenie tylko dla katolików, lecz o szerszy gest wobec algierskiego społeczeństwa.

– Nie chcieliśmy, aby papież spotykał się wyłącznie z Kościołem, aby ludzie mieli wrażenie, że przychodzi obok nich i że chrześcijanie porwali papieża – mówi.

Dlatego oficjalny program, choć mówi o spotkaniu ze wspólnotą, w rzeczywistości ma objąć także ludzi bliskich Kościołowi, którzy sami nie są jego częścią instytucjonalną.

– W rzeczywistości jest to spotkanie z Kościołem i jego przyjaciółmi, ponieważ nie mamy zwyczaju pozostawać tylko między sobą. W wielu naszych działaniach uczestniczą algierscy przyjaciele muzułmanie, którzy na swój sposób czują się częścią Kościoła. Oni mają swoją wiarę, są jej wierni, ale jesteśmy razem – mówi Guillaud.

Augustyn, miłosierdzie i pojednanie

Biskup Michel Guillaud nie zatrzymuje się na opisie samej wizyty. W jego wypowiedzi ważne miejsce zajmuje także aktualność przesłania Augustyna. Nie chodzi wyłącznie o wielką myśl teologiczną, ale o jego doświadczenie życia, szukania prawdy i budowania jedności w świecie podzielonym przez konflikty.

To, co mnie porusza, to oczywiście jego imponująca myśl, ale także to, czego doświadczył, jego sposób życia. Był człowiekiem budującym jedność w czasach, gdy Kościół był podzielony

– mówi biskup.

W tym kontekście wraca temat donatystów i sporu o możliwość powrotu tych, którzy w czasie prześladowań wyrzekli się wiary. Dla niego to nie tylko historia starożytnego Kościoła, ale też lekcja dla współczesności.

– Augustyn powiedział, że najważniejsze jest miłosierdzie. Musimy znaleźć drogę do pojednania. I to bardzo aktualne. To są wyzwania na dziś. Jak znaleźć drogi zgody, pojednania? – pyta hierarcha.

Dialog zamiast pamięci konfliktu

W końcowej części rozmowy biskup mówi jeszcze szerzej o odpowiedzialności za przyszłość relacji między ludźmi i religiami. Jego zdaniem nie da się budować zgody, jeśli w pamięci zbiorowej wciąż utrwala się wyłącznie konflikty i podziały.

– Jeżeli będziemy podkreślać różnice, konflikty, pozostaniemy w tych różnicach i konfliktach – mówi.

Dlatego, jak zaznacza, potrzeba dziś innego spojrzenia na historię i teraźniejszość – takiego, które nie neguje trudnych doświadczeń, ale nie czyni z nich jedynego fundamentu wspólnej pamięci.

Tylko na szczęśliwych wspomnieniach można budować szczęśliwą przyszłość. Jeśli zachowujemy w pamięci tylko wspomnienia konfliktów, to wciąż przygotowujemy grunt pod kolejne konflikty. To więc nasza misja, nasz obowiązek, aby przygotować przyszłość

– podkreśla biskup Michel Guillaud.

Przeczytaj więcej

Witt: Co ukrywa telefon sekretarki? Kulisy monakijskiego raju
Witt: Co ukrywa telefon sekretarki? Kulisy monakijskiego raju
Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania
Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania
Kto naprawdę rządzi w Mińsku? Poczobut ujawnia nieznaną grę Łukaszenki
Kto naprawdę rządzi w Mińsku? Poczobut ujawnia nieznaną grę Łukaszenki