Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Referendum w Krakowie. Szykuje się polityczne trzęsienie ziemi

Mieszkańcy Krakowa nie chcą dać prezydentowi Aleksandrowi Miszalskiemu spokojnie dokończyć kadencji, bo – jak mówi Tomasz Borejza – mają dość sposobu zarządzania miastem, zadłużania samorządu i „epidemii kolesiostwa” w magistracie.
Referendum w Krakowie. Szykuje się polityczne trzęsienie ziemi

Kraków, fot. flickr.com/Jose A.

Mieszkańcy chcą zatrzymać władzę

Tomasz Borejza z krowoderska.pl nie ma wątpliwości, że referendum w Krakowie nie wzięło się z politycznego kaprysu, ale z rosnącej frustracji mieszkańców. W jego ocenie chodzi przede wszystkim o to, by zatrzymać sposób rządzenia miastem, który coraz większej grupie krakowian po prostu przestał odpowiadać.

Myślę, że po prostu nie chcą mu dać dalej robić swoje

– mówi Tomasz Borejza.

Jak dodaje, wielu mieszkańców uznało, że nie chce czekać do końca kadencji Aleksandra Miszalskiego, tylko zareagować teraz, zanim – w ich ocenie – utrwalą się decyzje i mechanizmy, które już dziś budzą sprzeciw.

„Chcą jak najszybciej zareagować, żeby naprostować ścieżki, którymi Kraków podąża” – podkreśla.

Referendum przeciw Miszalskiemu w Krakowie nabiera tempa. „Ludzie są wściekli”
Referendum przeciw Miszalskiemu w Krakowie nabiera tempa. „Ludzie są wściekli”

Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa. Piotr Bartosz z Konfederacji mówi o dużym poparci…

Finanse Krakowa podważają zaufanie

Jednym z głównych argumentów prezydenta Krakowa ma być to, że dopiero zaczął porządkować miejskie finanse. Borejza odpowiada jednak, że na razie nie widać potwierdzenia dla tej narracji. Przeciwnie – jego zdaniem miasto nadal się zadłuża, a sposób konstruowania budżetu budzi coraz więcej pytań.

Przez ostatnie dwa lata Kraków zadłużał się bardzo szybko, nawet szybciej niż za Jacka Majchrowskiego

– mówi.

W rozmowie przypomina też sytuację z ubiegłego roku, gdy – jak relacjonuje – po wcześniejszych zapewnieniach o porządkowaniu finansów miasto musiało ratować się specjalną emisją obligacji, by domknąć bieżące wydatki.

„Miasto musiało (…) brać chwilówkę tak naprawdę pod koniec roku, emitując obligacje w trybie specjalnym na kilkaset milionów złotych” – podkreśla.

Borejza dodaje, że podobne zarzuty dotyczą również obecnego budżetu. W jego ocenie mieszkańcy nie mają dziś podstaw, by wierzyć, że władze rzeczywiście zapanowały nad sytuacją finansową Krakowa. Tym bardziej, że równolegle pojawiają się wielkie zapowiedzi związane z metrem, podczas gdy wciąż nie wiadomo, skąd miałyby się wziąć pieniądze na wkład miasta do tej inwestycji.

Referendum zmieniło ton magistratu

Zdaniem Borejzy w czasie zbierania podpisów pod referendum zachowanie władz miasta wyraźnie się zmieniało. Prezydent miał łagodzić sporne decyzje i próbować pokazać bardziej pojednawczą twarz. Kiedy jednak podpisy zostały skutecznie zebrane, ten ton – jak ocenia rozmówca – zniknął.

„Pan prezydent w czasie zbierania podpisów zmieniał się z dnia na dzień, stawał się coraz bardziej sympatycznym włodarzem miasta” – mówi.

Po ogłoszeniu referendum sytuacja miała się jednak odwrócić.

Jak się podpisy zebrały, to nagle się okazało, że pan prezydent chyba nie jest aż tak sympatyczny

– dodaje Borejza.

W jego ocenie pojawiły się działania, które mają raczej zniechęcać krytyków i studzić społeczne emocje niż odpowiadać na realne zarzuty mieszkańców.

134 tys. podpisów za referendum w Krakowie. „Determinacja mieszkańców była ogromna”
134 tys. podpisów za referendum w Krakowie. „Determinacja mieszkańców była ogromna”

Ponad 134 tys. podpisów zebrano pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskieg…

Kraków szykuje brutalną kampanię

Borejza uważa, że kampania przedreferendalna szybko przestanie być wyłącznie lokalnym sporem. Jego zdaniem do Krakowa już wchodzą ogólnopolskie mechanizmy polityczne, a referendum staje się kolejnym polem szerszej walki partyjnej.

Zjeżdżają się do Krakowa, żeby prowadzić brzydką kampanię

– mówi.

Rozmówca Radia Wnet przewiduje, że przed 24 maja mieszkańcy będą świadkami działań bardzo podobnych do tych, które – jego zdaniem – towarzyszyły wcześniejszej kampanii samorządowej. Mówi o fake newsach, próbach obrzydzania samej idei referendum i angażowaniu zaplecza partyjnego.

Myślę, że teraz będzie podobnie wyglądała akcja obrzydzania ludziom idei referendum

– ocenia.

Jego zdaniem głównym celem tej kampanii będzie nie tyle przekonanie ludzi do obecnej władzy, ile zniechęcenie ich do udziału w głosowaniu.

Nowa krew może wejść do miasta

Borejza nie ukrywa, że ewentualne skuteczne referendum mogłoby uruchomić w Krakowie dużo szerszy proces politycznej zmiany. Chodzi nie tylko o samego prezydenta, ale również o układ sił w Radzie Miasta i pojawienie się nowych środowisk, które do tej pory działały raczej obok głównego nurtu lokalnej polityki.

Myślę, że może być całkiem spore trzęsienie ziemi z tego w Krakowie

– mówi.

Jego zdaniem w akcję referendalną zaangażowali się ludzie bardzo różni światopoglądowo, ale połączeni wspólnym przekonaniem, że miasto wymaga zmiany. To może przełożyć się na nowe kandydatury i nowe układy polityczne, jeśli dojdzie do przedterminowych wyborów.

„Widać, że im zależy. I chyba widać też, że potrafią” – podkreśla.

Borejza: wizerunek Miszalskiego jest fatalny

W końcówce rozmowy Tomasz Borejza bardzo mocno ocenił polityczny stan prezydenta Krakowa. Jego zdaniem wizerunek Aleksandra Miszalskiego jest dziś bardzo zły, a najgorsze dla władz miasta jest to, że w magistracie wciąż nie widać prawdziwej refleksji nad przyczynami kryzysu.

„Nie wygląda na to, żeby ktokolwiek w magistracie rozumiał, co robi źle i z czego się to wszystko wzięło” – mówi.

W jego ocenie zamiast autorefleksji pojawia się szukanie winnych na zewnątrz i odrzucanie zarzutów związanych z kolesiostwem czy partyjnym obsadzaniem stanowisk.

Na pewno aktualnie jest on fatalny

– tak Borejza podsumowuje wizerunek prezydenta.

Dodaje przy tym, że polityczny ratunek byłby możliwy tylko wtedy, gdyby władze miasta rzeczywiście odcięły się od partyjnych układów i postawiły interes Krakowa ponad interesem zaplecza politycznego.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Czesław Ryszka i jego porywająca biografia Zofii Kossak. Wydawnictwo Biały Kruk
Czesław Ryszka i jego porywająca biografia Zofii Kossak. Wydawnictwo Biały Kruk
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Burza po wizycie „Magicala” w Sejmie. Mejza oskarża polityków o hipokryzję
Burza po wizycie „Magicala” w Sejmie. Mejza oskarża polityków o hipokryzję