Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Referendum przeciw Miszalskiemu w Krakowie nabiera tempa. „Ludzie są wściekli”

Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa. Piotr Bartosz z Konfederacji mówi o dużym poparciu mieszkańców i wskazuje trzy główne zarzuty wobec Aleksandra Miszalskiego.
Referendum przeciw Miszalskiemu w Krakowie nabiera tempa. „Ludzie są wściekli”

Aleksander Miszalski, fot. FB

Gościem poranka Radia Wnet był Piotr Bartosz, działacz Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego, zaangażowany w zbiórkę podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.

Bartosz podkreślał, że zaangażowanie Konfederacji i środowisk narodowych było naturalną konsekwencją wcześniejszej krytyki polityki miejskiej. Choć nie podał oficjalnej liczby zebranych podpisów, zapewniał, że akcja przebiega sprawnie.

„Podpisów jest zebranych naprawdę dużo. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że zbiórka idzie bardzo dobrze i podpisów jest wiele”.

Jak zaznaczył, sam aktywnie uczestniczył w zbiórce, a reakcje mieszkańców były zaskakująco szerokie politycznie.

„Osoby, które podpisują karty referendalne, są od prawa do lewa. Do mnie podchodziły osoby, które głosowały na pana Aleksandra Miszalskiego, ale po prawie dwóch latach jego rządów ogromnie się zawiodły”.

Zdaniem Bartosza, inicjatywa nie wymagała aktywnego „nagabywania” przechodniów.

„Nie musimy podchodzić do ludzi. Sami podchodzą i dopytują. Na Placu Imbramowskim udało się zebrać prawie 500 podpisów w cztery godziny”.

W rozmowie wskazał trzy główne zarzuty, które – według relacji zbierających podpisy – najczęściej podnoszą mieszkańcy Krakowa. Pierwszym jest obsadzanie stanowisk w spółkach miejskich osobami powiązanymi politycznie.

„Zatrudnianie partyjnych kolegów w spółkach miejskich to argument, który mieszkańców najbardziej oburza”.

Drugim kluczowym problemem jest sposób wprowadzania Strefy Czystego Transportu, przeciwko której – jak przypominał – protestowały różne środowiska obywatelskie.

„Procedura była skandaliczna. Ten temat bardzo mocno zdenerwował nie tylko mieszkańców Krakowa, ale też okolicznych miejscowości”.

Trzecim zarzutem są premie wypłacane w spółkach miejskich, które – zdaniem Bartosza – stały się dodatkowym impulsem do poparcia referendum. W dalszej części rozmowy polityk krytykował również kierunek światopoglądowy władz miasta.

„Widzimy zblatowanie się ze światopoglądową lewicą: patronaty, stanowiska, finansowanie organizacji promujących rozwiązania, z którymi jako środowisko narodowe i Konfederacja się nie zgadzamy”.

Na zakończenie rozmowy Bartosz zapowiedział dalsze zaangażowanie w akcję referendalną, podkreślając, że inicjatywa ma charakter oddolny i ponadpartyjny.

/fa

Przeczytaj więcej

Krzysztof Stanowski i Michał Sołowow w Kanale Zero? Wywiad się nie odbył, a zapowiedź zniknęła z sieci
Krzysztof Stanowski i Michał Sołowow w Kanale Zero? Wywiad się nie odbył, a zapowiedź zniknęła z sieci
Mocne słowa polityka Konfederacji o Ukrainie. „Jeden przełącznik w dół”
Mocne słowa polityka Konfederacji o Ukrainie. „Jeden przełącznik w dół”
Piekło kongijskiego więzienia oczami Mariusza Majewskiego. Głód, pragnienie i ciała zmarłych na podłodze
Piekło kongijskiego więzienia oczami Mariusza Majewskiego. Głód, pragnienie i ciała zmarłych na podłodze