Rozejm to dopiero początek
Marek Budzisz ocenia, że ogłoszone porozumienie wokół Bliskiego Wschodu nie oznacza jeszcze końca wojny, lecz raczej otwarcie dwutygodniowego okresu negocjacyjnego. W jego opinii mówienie już dziś o pełnym porozumieniu byłoby przedwczesne, bo strony dopiero zaczynają rozmowy nad warunkami zakończenia konfliktu.
Porozumienie to jest określenie na wyrost. Na razie osiągnięto coś na kształt wstępnej umowy dotyczącej dwutygodniowego okresu negocjacyjnego, kiedy to zawieszenie broni połączone z odblokowaniem cieśniny Ormuz będzie miało miejsce, a strony negocjują warunki zakończenia wojny
– mówi Marek Budzisz.
Analityk zwraca uwagę, że sam fakt rozpoczęcia rozmów nie przesądza jeszcze o ich powodzeniu. Jego zdaniem dopiero w najbliższych dniach okaże się, czy wojna rzeczywiście zostanie wygaszona, czy też region dostał jedynie chwilowy oddech.








