Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

USA i Iran: jest rozejm, są różne wersje

Stany Zjednoczone zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem, wynegocjowane przy mediacji Pakistanu i powiązane z odblokowaniem żeglugi przez cieśninę Ormuz – podaje Reuters. Jednocześnie już po ogłoszeniu rozejmu pojawiły się sprzeczne wersje jego warunków, zakresu i momentu faktycznego wejścia w życie.
USA i Iran: jest rozejm, są różne wersje

Donald Trump, fot. White House

Szekspir pod gwiazdami

Rozejm USA–Iran został ogłoszony

USA i Iran – do politycznego porozumienia rzeczywiście doszło. Reuters, AP, „Washington Post” i Axios zgodnie informują, że administracja Donalda Trumpa zgodziła się na dwutygodniowe wstrzymanie ataków na Iran, a rozmowy w tej sprawie były prowadzone przy udziale premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa i dowódcy armii Asima Munira. Kolejny etap negocjacji ma się rozpocząć 10 kwietnia w Islamabadzie.

Warunkiem była cieśnina Ormuz

Kluczowym elementem porozumienia ma być ponowne otwarcie cieśniny Ormuz dla żeglugi. Reuters podaje, że Trump uzależnił zgodę na pauzę militarną od „pełnego, natychmiastowego i bezpiecznego” przywrócenia ruchu przez ten strategiczny szlak, przez który przechodzi około 20 proc. światowego eksportu ropy. Dzień po ogłoszeniu rozejmu Trump mówił już o pomocy USA w rozładowaniu zatoru tankowców w regionie.

Są różne wersje porozumienia

Właśnie tu zaczynają się najważniejsze rozbieżności. Reuters i AP wskazują, że choć wszystkie strony mówią o rozejmie, inaczej opisują jego treść. Waszyngton przedstawia układ jako dwutygodniowe zawieszenie działań w zamian za otwarcie Ormuzu, Teheran mówi raczej o czasowym wstrzymaniu „operacji obronnych”, a izraelskie władze podkreślają, że ich zgoda dotyczy tylko wątku irańskiego.

Izrael wyłącza Liban z rozejmu

Jedna z głównych sprzeczności dotyczy zakresu porozumienia. Premier Pakistanu sygnalizował szerszy charakter zawieszenia broni, ale biuro Binjamina Netanjahu oświadczyło, że rozejm nie obejmuje Libanu. Reuters i AP podkreślają, że to jedna z kluczowych niejasności, bo podważa jednolitą interpretację całego układu.

Szekspir pod gwiazdami

Rozejm ogłoszono, ale walki trwały

Kolejna rozbieżność dotyczy tego, od kiedy rozejm naprawdę obowiązuje. AP i Reuters relacjonują, że już po politycznym ogłoszeniu porozumienia nadal dochodziło do ostrzałów i uderzeń w regionie. To oznacza, że decyzja polityczna zapadła, ale jej wojskowe wdrożenie było co najmniej niepełne albo opóźnione.

Teheran i Trump inaczej o warunkach

Rozbieżności widać także w opisie dalszych warunków. Reuters podał, że Trump uznał irańską propozycję za „wykonalną podstawę” dalszych rozmów, ale AP informuje, że później prezydent USA mówił o niej już w sposób znacznie bardziej chłodny. Z kolei irańska strona stawia szersze warunki polityczne, w tym gwarancje bezpieczeństwa, brak kolejnych ataków i rekompensaty. Reuters zaznacza też, że według irańskich źródeł Teheran wolałby mówić o trwałym pokoju, a nie tylko o tymczasowym rozejmie.

Konserwatywne media USA: mocniej o sukcesie Trumpa

Media o bardziej prawicowym profilu w Stanach Zjednoczonych opisują sprawę wyraźnie bardziej politycznie. Fox News i „New York Post” również piszą o dwutygodniowym zawieszeniu broni, ale mocniej akcentują narrację o skuteczności Trumpa i o tym, że Iran został zmuszony do ustępstw. Sam rdzeń faktów pozostaje jednak podobny: jest porozumienie, jest warunek związany z Ormuzem i są zapowiedziane rozmowy.

Co dziś wiadomo najpewniej

Na dziś najbezpieczniej napisać, że USA i Iran zawarły dwutygodniowy rozejm, do którego przyłączył się także Izrael w ograniczonym zakresie, ale strony nie przedstawiają identycznej wersji porozumienia. Niejasne pozostają co najmniej cztery kwestie: dokładny zakres rozejmu, jego faktyczny moment wejścia w życie, zasady funkcjonowania cieśniny Ormuz i to, czy obecne ustalenia są tylko krótką pauzą, czy początkiem większego układu politycznego.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”