Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prof. Krystyna Pawłowicz o realnym statusie „unijnej chorągiewki”

W kolejnym odcinku "Prawa bez cenzury" prof. Krystyna Pawłowicz rozprawia się z mitem unijnej FLAGI. W argumentacji prawnej dowodzi, że nie sposób przypisywać takiego statusu "unijnej chorągiewce".
Prof. Krystyna Pawłowicz o realnym statusie „unijnej chorągiewki”

Krystyna Pawłowicz/ fot. Tomasz Tołłoczko

„Prawo bez cenzury” to cykliczna audycja prof. Krystyny Pawłowicz. 10-minutowe mini-wykłady konstytucjonalistki są emitowane na antenie Radia Wnet w każdy piątek o 9:10.

Poniżej prezentujemy tekstową wersję wystąpienia prof. Pawłowicz oraz odnośnik do wersji audio. I tę ostatnią przede wszystkim polecamy naszym słuchaczom!

***

Dziś opowiem o tak zwanej unijnej fladze. Za bezpodstawne robienie z niej świętości krytykowałam wielokrotnie. Za tę krytykę byłam z kolei i ja krytykowana. Gdy byłam posłem, rozpatrywany był nawet projekt ustawy o ochronie karnej unijnej chorągiewki, który zgłosili posłowie, chyba [Janusza] Palikota lub mentalnie zbliżeni do niego.

W uzasadnieniu podano jako powód ochrony unijnego symbolu moje – z nazwiska – krytyczne wypowiedzi, rzekomo targające tą „świętością”. Projekt przepadł, ale zostałam jednak przez sejmową Komisję Etyki ukarana za nazwanie gdzieś unijnego proporczyka unijną szmatą. Mimo, że miałam przecież prawo do twierdzenia, iż proporzec unijny kojarzy mi się z czymś niedobrym dla Polski. Czymś politycznie i moralnie złym, brudnym: z brudną szmatą. Nie używałam wulgaryzmów, tylko niewulgarnego skojarzenia.

Miałam i mam do tego prawo, niemniej Komisja Etyki, moim zdaniem ciało karzące poza konstytucyjnie, zawsze z przewagą w składzie przedstawicieli lewej strony sali sejmowej, ukarała mnie za skojarzenie, łamiąc wolność posła do wolnej oceny.

Prof. Krystyna Pawłowicz: Zapisy konstytucji doprowadziły do utraty realnej władzy Narodu nad terytorium Polski

Interpelacja nr 17619

Oczywiście nie zmieniło to mojej opinii, ale zainspirowało do napisania interpelacji poselskiej nr 17619 w sprawie tzw. flagi unijnej. Tym bardziej, że zaczęto ją w Polsce, po mniej więcej 2010 roku, po traktacie z Lizbony, nachalnie eksponować w polskich urzędach państwowych, samorządowych, na budynkach różnych instytucji i wewnątrz nich. Zawsze obok flagi polskiej. Było i jest to szczególnie irytujące na sali plenarnej Sejmu. Mnie, jako polskiego posła, poniżało.

Tę nielegalną praktykę, jak zauważyłam, zakończył u siebie prezydent Karol Nawrocki. Na przykład spotkanie z rządem w Pałacu Prezydenckim odbyło się wyłącznie w obecności flag Rzeczpospolitej. Inne spotkania także tylko na tle biało-czerwonej.

W 2013 roku skierowałam więc swą interpelację w sprawie podstawy prawnej stałego eksponowania na terenie objętym kompetencją pytanego ministra, premiera i prezydenta obok polskiej flagi państwowej, również flagi organizacji międzynarodowej Unii Europejskiej. Interpelacje skierowałam do ówczesnego prezesa Rady Ministrów, to jest premiera [Donalda] Tuska, do ówczesnych ministrów spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, do ministra administracji i cyfryzacji Michała Boni oraz do prezydenta [Bronisława] Komorowskiego.

Treść mojej interpelacji była jednobrzmiąca do nich wszystkich. I powtórzę, jak sformułowałam pytanie. W oparciu o jaką konkretnie, precyzyjnie podstawę prawną w pomieszczeniach i na terenie wskazanych ministerstw oraz w miejscach podlegających kompetencji prezesa Rady Ministrów oraz w Kancelarii Prezydenta RP obok polskiej flagi państwowej eksponowane są trwale jako równorzędne także symbole organizacji międzynarodowej Unii Europejskiej.

„Prawo bez cenzury”, czyli Jak Unia unieważnia polską konstytucję

Poseł przypomniała stan prawny

W uzasadnieniu tego pytania przedstawiłam pytanym organom konstytucyjnym obowiązujący w Polsce, zresztą do dziś, aktualny stan prawny. Zwróciłam uwagę, że Konstytucja RP jako barwy Rzeczpospolitej wskazuje w artykule 28 tylko kolory biały i czerwony, które podlegają ochronie prawnej. Z kolei ustawa z 1980 roku o godle, barwach i hymnie RP oraz o pieczęciach państwowych nakazuje w artykule pierwszym, cytuję, „otaczać symbole narodowe czcią i szacunkiem”. Zaś w artykule 15 nakazuje, by i tu też cytuję – „symbole te były umieszczane w sposób zapewniający im należytą cześć i szacunek”.

To oznacza takie ich używanie i eksponowanie, które podkreśla ich wyjątkowość wśród innych. Oznacza to nakaz eksponowania barw narodowych w nierozpraszającym otoczeniu, jako jedynego elementu w pobliżu. Z wyjątkiem spotkań międzynarodowych, kiedy flaga polska może być wystawiona razem z flagami innych państw. Stałe jednak eksponowanie polskiej flagi w towarzystwie innych przedmiotów, proporczyków, symboli innych struktur i zjawisk sprawia, że polskie barwy biało-czerwone tracą swą wyjątkowość, a suwerenność państwa polskiego, którego jest znakiem, doznaje symbolicznego uszczerbku.

Cześć i szacunek dla barw Rzeczpospolitej uniemożliwia ich stałe eksponowanie łącznie z innymi symbolami, jak to ma miejsce na sali plenarnej Sejmu, w gabinetach marszałków Sejmu i Senatu, czy w Kancelarii Polskiego Premiera i w wielu innych miejscach.

Rozmywa to bowiem samoistność i wyjątkowość polskiej flagi, która powoli w świadomości społecznej traktowana jest w efekcie obecnej praktyki jako symbol dwuelementowy. To znaczy, że bez barw unijnych barwy polskie uważane są często za niepełne, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.

Brak szacunku do barw narodowych

Praktyka łącznego, oficjalnego eksponowania flagi RP łącznie z materiałami symbolizującymi Unię Europejską jest oczywiście sprzeczna z Konstytucją i cytowaną ustawą, gdyż jest przejawem braku czci i szacunku dla barw polskich. Dziś tak samo sprzeczna z polskim prawem jest niezrozumiała praktyka wywieszania na budynkach publicznych, szczególnie Polski lokalnej, obok flagi polskiej i też flagi innego państwa, to jest Ukrainy.

Podobne praktyki mają miejsce w niektórych germanofilskich miastach w Polsce, które zdarza się w ogóle nie eksponują nawet w dni świąt narodowych barw polskich. Ale często umieszczają za to symbolikę nieprzyjaznych Polsce Niemiec.

W dalszym ciągu uzasadnienia mojej interpelacji poselskiej z 2013 roku przypomniałam ministrowi, premierowi i prezydentowi, iż, i tu cytuję, „flaga Unii Europejskiej nie ma statusu flagi państwowej, lecz jest jedynie niewiążącym Polski poza traktatowym symbolem Unii Europejskiej”.

Ocena NIK

Podobną ocenę wyraziła Najwyższa Izba Kontroli w swej, i tu cytuję tytuł pracy, „Informacji o wynikach kontroli NIK używania symboli państwowych przez organy administracji publicznej”, opublikowaną w kwietniu 2005 roku. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że „flagi organizacji międzynarodowych, na przykład Unii Europejskiej, NATO, ONZ i podobnych, nie mając statusu flag państwowych, powinny zajmować drugie miejsca w stosunku do flagi państwowej. To znaczy w odległości od niej i zawsze po lewej stronie. Flaga Unii Europejskiej może być zaś wywieszana tylko w budynkach, w których mieszczą się siedziby agend Unii Europejskiej lub na granicach zewnętrznych Unii Europejskiej, albo też w dniach wyborów do Parlamentu Europejskiego, oficjalnych wizyt z udziałem przedstawicieli Unii Europejskiej lub 9 maja w Dniu Europy. Ostatecznie zaś w celu informacyjnym symbol Unii Europejskiej może być czasowo wywieszony w jednostkach realizujących programy unijne”.

Prof. Krystyna Pawłowicz: PRL-bis ukradł nam konstytucję

Zgorszenie części Polaków

To koniec cytatu z informacji NIK-u. Jak dalej podkreślałam w swej interpelacji, praktyka trwałego prezentowania flagi państwa polskiego łącznie z symbolem Unii Europejskiej sprawia wielu Polakom przykrość i narusza patriotyczne uczucia. Nie ma żadnego powodu, by nieprzewidziany konstytucyjnie i ustawowo przywilej miały symbole wybranej organizacji ponadnarodowej, czyli Unii Europejskiej. Tym bardziej, że łączna ekspozycja barw suwerennego państwa i imperialnej organizacji sugeruje polityczną i prawno-państową zależność i podległość Polski wobec Unii, a w istocie Niemiec.

Trzeba mocno też podkreślić, że wystawianie flagi polskiej już niemal z reguły, łącznie z chorągiewką unijną, nie ma też podstaw w przepisach międzynarodowych, chociaż niektórzy urzędnicy tak właśnie służalczo myślą. Wobec silnego oporu narodów europejskich, które w referendach swego czasu odrzuciły ideę państwa unijnego z własną flagą, hymnem i podległością swych konstytucji prawu unijnemu, z projektu traktatu lizbońskiego usunięto przepis o obowiązku używania tych symboli w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Ale do traktatu tego dołączono nie mającą jednak charakteru prawnego Deklarację nr 52, którą podpisało tylko 16 państw oświadczających, że dla nich m.in. flaga Unii Europejskiej pozostaje symbolem związku z Unią Europejską.

Polska nie podpisała deklaracji ws. „flagi”

Polska tej deklaracji nie podpisała, podobnie jak wiele innych państw. Podobno odbyło się to za sprawą pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Interpelację swą zakończyłam przypomnieniem adresatom, że ponieważ artykuł 7 Konstytucji zezwala wszystkim organom władzy w Polsce działać tylko na podstawie i w granicach prawa, więc samowolna praktyka stałego, łącznego eksponowania biało-czerwonych barw RP z flagą organizacji międzynarodowej narusza artykuł 7 i artykuł 28 konstytucji oraz ustawę z 1980 roku o godle, barwach i hymnie RP.

Narusza też uczucia dużej części polskiego społeczeństwa, dla którego barwy biało-czerwone, co pokazują potężne manifestacje w czasie święta niepodległości Polski, są wyjątkowe. Polacy okazują im należną część i szacunek, zaś symbole poddaństwa obcym często palą. Jakie uzyskałam od wspomnianych ministrów, premiera i prezydenta odpowiedzi, zacytuję za tydzień. Zdziwicie się Państwo, a może i nie.

Krystyna Pawłowicz

Tytuł, lead i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Przeczytaj więcej

Koleżanka Wrzosek w Prokuraturze Krajowej. Delegacja „Małgoś” i walka z „neosędziami”
Koleżanka Wrzosek w Prokuraturze Krajowej. Delegacja „Małgoś” i walka z „neosędziami”
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”