W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie, zgodnie z którym dwa orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 i 2021 roku w sprawie braku kompetencji TSUE do ingerowania w polski wymiar sprawiedliwości są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej. TSUE wytknął nieprawidłowy skład TK z powodu obecności w nim 3 sędziów błędnie powołanych w 2015 r. oraz błędnie powołaną Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską.
Wiceprezes TK Bartłomiej Sochański zgadza się z oceną, wyrażoną już na antenie Radia Wnet przez Prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, zgodnie z którą decyzja europejskiego trybunału, niezależnie od prawomocności, odnosi się do rzeczywistości, której już nie ma.
Rzeczywiste znaczenie czwartkowego orzeczenia nie jest aż tak daleko idące. Trybunał skontrolował powoływanie sędziów w roku 2015. Wówczas polski Sejm powołał pięcioro sędziów. Trzech z nich orzecznictwo trybunałów w Strasburgu uznało za powołanych nieprawidłowo. Nie wchodząc w szczegóły chcę tylko skonkludować, że dwóch z tych sędziów odeszło w latach 2017 i 2018. W ich miejsce zostali powołani ich sukcesorzy. Trzeci z tych sędziów zakończył kadencję w grudniu ubiegłego roku




