Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Pielgrzymka Leona XIV do Libanu. Podsumowanie specjalnej wyprawy Radia Wnet

Radio Wnet towarzyszyło Leonowi XIV w Libanie – od pierwszych przygotowań po pożegnanie papieża. Podsumowujemy tę wyjątkową wyprawę i jej przesłanie pokoju.
Pielgrzymka Leona XIV do Libanu. Podsumowanie specjalnej wyprawy Radia Wnet

Krzysztof Skowroński, Mikołaj Murkociński, Lech Rustecki, fot. Radio Wnet

Pierwsza zagraniczna podróż papieża Leona XIV kończyła się w Libanie, ale dla Radia Wnet ta historia zaczęła się dużo wcześniej – jeszcze przed lądowaniem papieskiego samolotu w Bejrucie. Ekipa w składzie: redaktor naczelny Krzysztof Skowroński, korespondent Mikołaj Murkociński, reporter-fotograf Lech Rustecki oraz Kazimierz Gajowy, gospodarz Studia Bejrut w Radiu Wnet, była na miejscu od pierwszych przygotowań, towarzysząc Libańczykom w oczekiwaniu na „papieża pokoju”.

Radio Wnet w Libanie – Bejrut czeka na Ojca Świętego

Zaczęło się od świtu w Byblos

Jeszcze zanim Leon XIV postawił stopę na libańskiej ziemi, Murkociński relacjonował, jak kraj „nabiera światła”: ciemna dotąd droga z lotniska nagle jest oświetlona, na billboardach pojawiają się wizerunki papieża, a w tle – Morze Śródziemne i ruiny fenickich stoczni w Byblos. To był pierwszy kadr tej pielgrzymki: Liban w pełnej mobilizacji, z odnowionymi drogami, strefami bezpieczeństwa i narastającą falą pielgrzymów, także z Polski.

Mikołaj Murkociński z Libanu: Kraj szykuje się na historyczną pielgrzymkę Leona XIV

To wtedy zapadła też pierwsza ważna nuta papieskiego przesłania: jedność chrześcijan – odwołanie do Nicei i symbolicznego gestu spotkania z patriarchą Bartłomiejem I, który miał być jednym z filarów pontyfikatu Leona XIV.

Gorące powitanie i św. Szarbel

Kiedy 30 listopada papież przyleciał do Bejrutu, tłumy z flagami Libanu i Watykanu witały pierwszego w historii amerykańskiego papieża, a hasłem wizyty stały się słowa: „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój”.

Kulminacją pierwszego dnia był Annaya i sanktuarium św. Szarbela. Murkociński opisywał tysiące osób stojących w deszczu, w zimnie, ale z chorągiewkami pielgrzymki Leona XIV w rękach – papież modlił się tam jako pierwszy następca Piotra w historii.

Mikołaj Murkociński na ulicach Bejrutu, fot. Radio Wnet

Biskup Tarabay: Maryja niesie Boga, papież niesie pokój

Ważnym momentem pielgrzymki – i zarazem jedną z kluczowych rozmów Radia Wnet – była rozmowa Mikołaja Murkocińskiego z maronickim biskupem Antoine’em-Charbelem Tarabayem. Hierarcha porównał wizytę papieża w Libanie do biblijnego nawiedzenia św. Elżbiety: Maryja przyszła z Bogiem, papież przychodzi z przesłaniem pokoju i z prostym, ale istotnym zapewnieniem dla Libańczyków: nie jesteście zapomniani.

Biskup mocno akcentował też drugi wymiar tej wizyty – domaganie się sprawiedliwości: zakończenia przemocy i wojny oraz zasady, że tylko państwo ma prawo do broni. W maronickim odczytaniu pielgrzymki Leon XIV staje się głosem jedności w kraju poranionym kolejnymi kryzysami.

Skowroński i Kazimierz Gajowy, gospodarz Studia Bejrut, zwracali uwagę, że młodzi wystawili przy okazji rachunek sumienia starszym pokoleniom: ich ojcom i dziadkom „nie udało się doprowadzić do pokoju i dobrobytu”, więc teraz „młode pokolenie bierze odpowiedzialność za ten kraj”.

Kościół, który naprawdę jest młody

W jednej z relacji Krzysztof Skowroński mówi wprost: „w Libanie Kościół należy do młodych”. Na papieskiej mszy – jak relacjonuje – wśród 150 tysięcy wiernych około 120 tysięcy to osoby do 35. roku życia. Starsi często zostali w domach, bo na miejsce trzeba było wstać o czwartej rano.

Relacja Radia Wnet z Libanu. Krzysztof Skowroński: Tu Kościół należy do młodych

To doświadczenie młodego, żywego Kościoła kontrastuje z polską perspektywą sekularyzacji i zmęczenia. Skowroński nie kryje zaskoczenia, że pielgrzymka o tak wielkim ciężarze duchowym i politycznym niemal nie istnieje w polskich mediach.

Głos ulicy, głos studentów, świadectwo cierpienia

Równolegle Murkociński „ściąga słuchacza na ziemię”: oprowadza po bejruckiej dzielnicy Rmeil, przypomina o schodach św. Mikołaja, restauracji Le Chef i zniszczonych willach arystokracji – miejscach, które wciąż noszą rany eksplozji w porcie z 2020 roku.

Papież w Libanie. Świadek eksplozji w porcie Bejrutu: Miasto wyglądało jak pod śniegiem

Radio Wnet oddaje głos świadkom tamtego wybuchu – przewodniczka Dorota opowiada, że po eksplozji „miasto wyglądało jak pod śniegiem”, tyle że ze szkła. Spotkanie papieża z rodzinami ofiar, jego gesty – przytulanie bliskich zmarłych, rozdawanie różańców – stają się dla wielu Libańczyków znakiem, że Kościół nie zapomniał o ich dramacie.

W innym momencie, już po zakończeniu papieskiej mszy, do polskiej grupy podchodzą libańscy studenci. W rozmowie z Radiem Wnet mówią o Leonie XIV jako „papieżu pokoju”, ale też zaskakująco dużo miejsca poświęcają… Polsce. Mówią, że cenią polskiego prezydenta Karola Nawrockiego i uważają, że Polska ma rację w sprawie twardej polityki wobec nielegalnej migracji. To fragment wizyty, w którym Bliski Wschód zaczyna rozmawiać z Europą bardzo konkretnym językiem polityki i bezpieczeństwa.

Studenci z Libanu dla Radia Wnet: Polska ma rację ws. tych „inżynierów”. Chwalą Karola Nawrockiego

Liban jako proroctwo dla całego Bliskiego Wschodu

Podczas Mszy w Bejrucie papież wezwał Libańczyków, by „rozbroili serca”, porzucili plemienne i polityczne izolacje i uczynili z Libanu proroctwo pokoju dla całego Bliskiego Wschodu. W homilii padły słowa: „Libanie, powstań! Bądź domem sprawiedliwości i braterstwa, proroctwem dla całego Bliskiego Wschodu”.WNET.fm+1

W pożegnalnym przemówieniu Leon XIV mówił, że wyjazd jest trudniejszy niż przyjazd – zabiera Libańczyków „w sercu” i ma nadzieję, że duch braterstwa i pokoju obejmie cały region, „nawet tych, którzy dziś uważają się za wrogów”.

Krzysztof Skowroński, redaktor naczelny Radia Wnet wśród polskich pielgrzymów, fot. Radio Wnet

Pokój – słowo klucz tej wizyty

Ostatnim akcentem pielgrzymki była konferencja prasowa w samolocie. Papież mówił o Gazie, południu Libanu, Ukrainie, Wenezueli, a także o zakulisowych działaniach Watykanu – kontaktach z władzami Izraela i USA, oraz o tym, że rozwiązanie dwupaństwowe pozostaje jedyną drogą do trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie.

Mikołaj Murkociński, tym razem z ulicy w Byblos, podsumowuje całą wizytę jednym słowem: „pokój”. To pokój rozumiany nie jako abstrakcyjna idea, ale konkretne zadanie – od wymiaru międzynarodowej dyplomacji, przez rachunek sumienia młodego pokolenia Libańczyków, aż po bardzo osobiste wybory: zostać czy wyjechać, przebaczyć czy pielęgnować ranę.

„Pokój” słowem kluczem. Podsumowanie wizyty Leona XIV w Libanie

Rola Radia Wnet: być tam, gdzie Kościół żyje

W tle wszystkich tych wydarzeń jest stała obecność Radia Wnet w Libanie – od wieloletniego Studia Bejrut, po specjalną ekipę wysłaną na czas pielgrzymki.

  • Krzysztof Skowroński nadaje ton relacjom: łączy perspektywę polską i libańską, podkreśla wagę młodego Kościoła, symbolikę cedrów i pyta, dlaczego wydarzenie tej rangi praktycznie nie istnieje w krajowych mediach.

Leon XIV zakończył wizytę w Libanie. Relacja Radia Wnet: Kiedy papież odleci, może się zacząć

  • Kazimierz Gajowy, gospodarz Studia Bejrut, wnosi doświadczenie wieloletniego życia i pracy w Libanie – osadza papieskie gesty w realiach libańskiej polityki i codzienności chrześcijan na Bliskim Wschodzie, pomagając słuchaczom zrozumieć, dlaczego każde słowo o pokoju wybrzmiewa tu inaczej niż w Europie.

  • Mikołaj Murkociński jest „oczami i uszami” słuchaczy w terenie – od świtu w Annaya i Byblos, przez rozmowy z biskupem Tarabayem, studentami i świadkami wybuchu w porcie, aż po analizę papieskiej konferencji w samolocie.

  • Lech Rustecki towarzyszy im z aparatem, utrwalając obrazy kraju, który jednocześnie dźwiga dramaty przeszłości i szuka nadziei – jego zdjęcia ilustrują korespondencje z Libanu.

Wspólnie tworzą opowieść, w której Liban nie jest „kolejnym punktem na papieskiej mapie”, ale laboratorium pokoju, pamięci i odpowiedzialności. Ziemia, której młodzi nie chcą sprzedać, cedry o głębokich korzeniach, port zasypany szkłem jak śniegiem, ulica w Byblos, na której wciąż tętni życie – wszystko to składa się na jedno zdanie, które mogłoby być puentą zarówno pielgrzymki Leona XIV, jak i wyprawy Radia Wnet:

Przeczytaj więcej

Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki