Pierwsza zagraniczna podróż papieża Leona XIV kończyła się w Libanie, ale dla Radia Wnet ta historia zaczęła się dużo wcześniej – jeszcze przed lądowaniem papieskiego samolotu w Bejrucie. Ekipa w składzie: redaktor naczelny Krzysztof Skowroński, korespondent Mikołaj Murkociński, reporter-fotograf Lech Rustecki oraz Kazimierz Gajowy, gospodarz Studia Bejrut w Radiu Wnet, była na miejscu od pierwszych przygotowań, towarzysząc Libańczykom w oczekiwaniu na „papieża pokoju”.
Zaczęło się od świtu w Byblos
Jeszcze zanim Leon XIV postawił stopę na libańskiej ziemi, Murkociński relacjonował, jak kraj „nabiera światła”: ciemna dotąd droga z lotniska nagle jest oświetlona, na billboardach pojawiają się wizerunki papieża, a w tle – Morze Śródziemne i ruiny fenickich stoczni w Byblos. To był pierwszy kadr tej pielgrzymki: Liban w pełnej mobilizacji, z odnowionymi drogami, strefami bezpieczeństwa i narastającą falą pielgrzymów, także z Polski.







