We wtorek około północy Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa zwolnił z izby zatrzymań posła Marcina Romanowskiego. Do zatrzymania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego doszło w poniedziałek na polecenie Zepołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej, który prowadzi śledztwo w sprawie rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Sąd miał rozpoznawać wniosek prokuratora o zastosowanie wobec posła tymczasowego aresztowania. Wówczas Romanowski trafiłby prawdopodobnie na 3 miesiące do aresztu. Wniosek ten został skierowany pomimo tego, że adwokat Romanowskiego, Bartosz Lewandowski informował w sobotę, że jego klient ma immunitet jako członek Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Prokuratura arbirtalnie, na podstawie dwóch opinii prawnych, uznała, że immunitet nie obowiązuje.
Do niespodziewanego zwrotu akcji doszło we wtorek wieczorem, gdy opinia publiczna poznała treść listu Przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Theodorosa Rousopoulosa do Marszałka Sejmu RP Szymona Hołowni. Przewodnczący wskazywał w nim, że postępowanie przeciwko Marcinowi Romanowskiemu powinno być zawieszone do czasu ewentualnego uchylenia mu immunitetu członka ZPRE.
PILNE‼️‼️‼️‼️ List Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy do Marszałka Sejmu RP @szymon_holownia. Duże kłopoty dla @Adbodnar pic.twitter.com/NTntVCoWHR



