W piątek Sejm podejmie decyzję w sprawie uchylenia immunitetu posłowi Marcinowi Romanowskiemu, a także wyrażenia zgody na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Wnioski w tym zakresie skierował do niższej izby parlamentu nielegalnie piastujący urząd Prokuratora Krajowego Dariusz Korneluk. Powstały one na bazie ustaleń Zespołu Śledczego Nr 2 Prokuratury Krajowej, badającego sprawę nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Posłowie będą głosowali dwa razy: nad zgodą na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej oraz zgodą na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Z naszych ustaleń wynika, że w przypadku tego drugiego głosowania w koalicji sejmowej może dojść do rozłamu. O ile np. Lewica będzie głosować konsekwentnie „za”, o tyle już nie wszyscy posłowie PSL poprą wyrażenie zgody na pozbawienie wolności polityka Suwerennej Polski. Podobnej postawy można się spodziewać ze strony Konfederacji.
Wady prawne wniosków
W gruncie rzeczy jednak cały Sejm powinien oddalić oba wnioski już tylko z powodu skierowania ich przez osobę nieuprawnioną. Prokuratorem Krajowym jest bowiem Dariusz Barski. Jego imiennik nielegalnie objął ten urząd w wyniku rodzaju „zamachu pałacowego” w Prokuraturze Krajowej przeprowadzonego przez Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, który w oparciu o zamówione za pieniądze opinie prawne arbitralnie uznał, że Barski został nieskutecznie przywrócony ze stanu spoczynku. Wadliwie powołani są również prokuratorzy z Zespołu Śledczego Nr 2. Znaleźli się w nim w wyniku decyzji innego nielegalnego szefa prokuratury, Jacka Bilewicza. Ten z kolei piastował nieistniejący w ustawie urząd p.o. Prokuratura Krajowego przed Kornelukiem.



