Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ofiara pedofilii oraz przedstawiciele Kościoła w Polsce, na konferencji o przeciwstawianiu się wykorzystywaniu dzieci

Wojciech Polak - prymas Polski I Fot. J. Andrzejewski (CC BY-SA3.0), Wikimedia Commons

O wypracowanie narodowej strategii na rzecz ochrony dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym zaapelował o. Adam Żak SJ. Jest to niezbędne bowiem problem dotyka wszystkich środowisk.

 

O. Żak uczestniczył w zorganizowanej przez KAI w Sekretariacie KEP konferencji „Nie bójcie się reagować! Jak przeciwstawić się pedofilii i pomóc jej ofiarom”. Spotkaniu towarzyszyła prezentacja książki autorstwa Daniela Pitteta „Ojcze, przebaczam ci”. To świadectwo Szwajcara, który jako kilkunastoletni chłopak był przez cztery lata wykorzystywany przez zakonnika. Książka opublikowana przez wydawnictwo Znak zawiera przedmowy papieża Franciszka i prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka.

Podczas konferencji abp Polak stwierdził, że książka Pitteta jest świadectwem trudnym, ale na wskroś ważnym dla Kościoła, wypowiadanym z jego wnętrza i danym nam ku rozwadze i ku uzdrowieniu. Abp Wojciech Polak powiedział, że konferencja daje sposobność do ukazania nie tylko tego, czym jest przestępstwo pedofilii, ale także kościelnej reakcji na nie. Zarówno bowiem Stolica Apostolska, jak i Kościół w Polsce wypracowały szereg dokumentów na temat metod przeciwdziałania molestowaniu nieletnich.

Wspomniał tu m.in. zarówno o „Wytycznych” polskiego Episkopatu, regulujących te kwestie, jak i dostosowanie ich do ubiegłorocznej nowelizacji Kodeksu karnego, w którym przewidziano odpowiedzialność karną za niepowiadomienie organów ścigania m.in. o przestępstwie jakiejkolwiek czynności seksualnej z małoletnim poniżej 15. roku życia.Kościół w Polsce zaczął także tworzyć system ochrony dzieci i młodzieży przed przestępstwami na tle seksualnym. – Kościół zmierza do tego, by włączyć się bardziej aktywnie – na poziomie diecezji, zakonów i zgromadzeń zakonnych – w tę pracę – dodał abp Polak.

Pytany o motywacje, jakie towarzyszyły mu w decyzji o napisaniu przedmowy do książki Daniela Pitteta, prymas Polski odpowiedział, że jej lektura była dla niego przede wszystkim „spotkaniem z konkretną osobą, która doświadczyła ogromu zła trudnego do pojęcia i do wypowiedzenia”. Książka „ujawnia jeszcze raz całe monstrualne zło przestępstw pedofilii duchownego” – dodał.

Oprócz wprowadzenia prymasa Polski do polskiego wydania książki, została ona poprzedzona także wstępem papieża Franciszka. Ojciec święty podkreślił, że autorowi książki „dane było również poznać inne oblicze Kościoła, dzięki czemu nie stracił wiary w ludzi i Boga”. Papież wspomina także o heroicznym geście przebaczenia Daniela Pitteta swojemu oprawcy.

Zdaniem prymasa, w książce widać, w jaki sposób autor wstrząsającego wyznania zmagał się z konsekwencjami wyrządzonej mu krzywdy. Swoje doświadczenie opisuje on poprzez swoją żywą obecność w Kościele, dzięki czemu mógł zmierzyć się z doświadczanym wciąż cierpieniem.

„Pierwszym zatem powodem, dla którego zdecydowałem się opatrzyć tę książkę wstępem, jest wdzięczność za to świadectwo: trudne, ale na wskroś ważne dla Kościoła, wypowiadane z jego wnętrza i dane nam ku rozwadze i ku uzdrowieniu” – powiedział prymas Polski.

Dodał, że jest to „świadectwo ważne, jasne, pełne bólu doświadczanego zła”. – Jednocześnie jednak – co byłoby przecież zrozumiałe – gdy książkę czyta się uważnie, nie ma w niej gniewu, nienawiści, jest ona wolna od oskarżeń, nawet jeżeli ci, którzy zostali skonfrontowani z tą sytuacją, nie od razu i nie we wszystkim potrafili kompetentnie na to przestępstwo zareagować i odpowiedzieć – wyjaśnił abp Polak.

Zawarte w książce świadectwo jest „przestrogą dla każdego z nas dzisiaj” – zaznaczył prymas, mówiąc o wciąż aktualnej potrzebie ulepszania wypracowanych w Kościele procedur. – Wciąż uczymy się kompetentnie i odważnie reagować. Poprzez książkę można zobaczyć doświadczenia, które są nam też potrzebne i pomocne – dodał abp Polak.

Prymas podkreślił też, że książka może pomóc wsłuchiwać się w doświadczenia skrzywdzonych dzieci, wypowiadane, jak w przypadku Daniela Pitteta, po latach – „abyśmy potrafili przyjmować je z właściwą otwartością i wrażliwością”. – Tego też musimy się uczyć: żebyśmy jak najbardziej wykazywali tę otwartość i ufność – zaznaczył abp Polak, dodając, że aneks nr 1 do „Wytycznych” Episkopatu już w pierwszym zdaniu mówi o tym, iż należy z całą stanowczością i mocą wczuć się w sytuacje, które przeżywają ofiary pedofilii.

Zdaniem prymasa, temat jest trudny i wzbudzać może reakcje obronne. – Reaguje nieraz bardzo emocjonalnie, natomiast [mamy] świadomość dorastania do tego, że słuchamy człowieka głęboko skrzywdzonego, który ma prawo oczekiwać naszej wrażliwości i naszej uwagi – zaznaczył abp Polak.

Książka Daniela Pitteta zawiera także wywiad z kapucynem o. Joelem Allazem, który przed laty dokonał przestępstwa wykorzystania seksualnego małego Daniela. – Ten wywiad jest dla mnie światłem, aby być uważnym na manipulacje, jakie niejednokrotnie stosują dokonujący tych przestępstw – dodał prymas.

„To z kolei powinno mobilizować nas, by już na etapie rozeznawania powołania podczas seminaryjnej formacji i superwizji w pierwszych latach kapłaństwa również dostrzegać symptomy wszelkiej seksualnej niedojrzałości, czy może różnych uwikłań, które będą czy mogą stanowić zagrożenie dla dzieci i młodzieży” – wyjaśnił abp Wojciech Polak.

Prymas wspomniał w tym kontekście o zaleceniach Kongregacji ds. Duchowieństwa wyrażonych w dokumencie „Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis” z 2016 r. Poinformował, że w Polsce w różnych grupach studyjnych prowadzone są intensywne prace nad aplikacją tego dokumentu dla polskiej rzeczywistości odnośnie do prawidłowego kształtowania przyszłych księży.

Książka Daniela Pitteta to także „wołanie o budowanie kultury troski o dzieci i młodzież, nade wszystko poprzez rozwijanie systemu prewencji i ochrony przed nadużyciami seksualnymi”. – Warto przyjąć ją jako kolejny bodziec do jeszcze większego zaangażowania się w tworzenie tego systemu – powiedział abp Wojciech Polak.

Daniel Pittet rozpoczął swoje wystąpienie od stwierdzenia: „Złamał mnie duchowny, ale powstałem dzięki innym duchownym”. Szwajcar wyznał, że swojemu oprawcy przebaczył już jako 11-latek i zaczął się za niego systematycznie modlić. „Zbudowałem swoje życie na tym przebaczeniu” – stwierdził Szwajcar.

Autor książki opublikowanej przez Wydawnictwo Znak przyznał, że przebaczenie jest rzeczą bardzo trudną, ale możliwą. Wspomniał o wysłuchanym niegdyś świadectwie pewnej Rwandyjki, która wybaczyła mordercom pięciu swoich synów, zamordowanych na jej oczach. Wspomniał o matce ks. Popiełuszki, która przebaczyła trzem oprawcom jej syna i o Janie Pawle II, który przebaczył swojemu zamachowcy.

Pittet opowiadał też o wzruszającym spotkaniu z papieżem Franciszkiem, który dowiedziawszy się o jego przeżyciach – rozpłakał się. Ojciec Święty zachęcił go do napisania książki opisującej te doświadczenia i obiecał napisanie przedmowy. Tak też się stało.

„Kiedy przebaczamy, stajemy na nogi i stajemy się wolni” – przekonywał Pittet, dodając: „dzięki temu, co przeżyłem, jestem dziś tym, kim jestem”.

Przyznając, że trudno jest mówić po tak przejmującym świadectwie autora książki, o. Adam Żak podkreślił, że Kościół musi przejść drogę oczyszczenia. Jak zaznaczył, Kościół w Polsce konsekwentnie uczy się tej drogi, a przeszły ją już Kościoły w wielu krajach. Problem wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży jest problemem obecnym w całym społeczeństwie i wszystkich jego środowiskach – mówił jezuita, dodając, że jest to zjawisko globalne.

Przypomniał, że biskupi i przełożeni zakonni wyznaczyli osoby odpowiedzialne za realizację „Wytycznych” Episkopatu. Pierwszym zadaniem tych delegatów jest pomóc Kościołowi w oczyszczeniu, to znaczy w znalezieniu prawdy i przyjęciu jej. Jezuita przyznał, że nie jest to łatwe, bo rzeczą najtrudniejszą jest uznanie, że fakty miały miejsce. „Zawsze będą tacy, którzy w fakty nie uwierzą, ale i ci, którzy uwierzą i będą działali na rzecz oczyszczenia Kościoła” – powiedział o Żak.

Jezuita przywołał stwierdzenie św. Jana Pawła II, że tylko Kościół oczyszczony pomoże społeczeństwu zrozumieć problem wykorzystywania dzieci i przeciwstawić się temu procederowi.

O. Żak podkreślił, że działania na rzecz oczyszczenia, a zwłaszcza prewencji w jednym środowisku nie przyniesie spodziewanych skutków, bowiem problem wykorzystywania dzieci jest problemem ogólnospołecznym, występującym we wszystkich środowiskach. Dlatego działania prewencyjne będą dziełem kompletnym dopiero wtedy, gdy problem zostanie podjęty całościowo.

Ekspert KEP wskazywał, że przeważająca dziś w społeczeństwie narracja o tym, że pedofilia jest głównie problemem Kościoła, nie sprzyja społecznej mobilizacji na rzecz ochrony dzieci. „Potrzebna jest narodowa strategia dotycząca całego społeczeństwa i wszystkich instytucji” – zaapelował o. Adam Żak.

Przypomniał, że „Wytyczne” Episkopatu uwzględniają dokonaną w ub. roku nowelizację Kodeksu karnego. Wprowadza ona, pod sankcją 3 lat więzienia, obowiązek niezwłocznego zawiadomienia organów ścigania przez osoby, które mają wiedzę o przestępstwach wykorzystania seksualnego małoletnich. O. Żak podkreślił, że wola Kościoła jest jasna: konsekwentna realizacja wytycznych KEP.

Jezuita przyznał jednocześnie, że zarówno jako społeczeństwo, jak i sam Kościół przechodzi „od polityki dyskrecji do transparentności”, ale – jak dodał – jest to proces i nie da się tego z góry zadekretować. Zwrócił też uwagę, że kościelne normy dotyczące ochrony dzieci i młodzieży wprowadzane są coraz wyraźniej i skuteczniej.

Prymas Polski pytany na jakim etapie jeśli chodzi o ochronę dzieci i młodzieży jest Kościół w Polsce i czy jest zadowolony z przebiegu tego procesu odparł: Mam świadomość, że jesteśmy na początkowym etapie. To nie jest sytuacja, w której można by powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni a nie ośmieliłbym się nigdy powiedzieć, że problem jest rozwiązany.

 

KAI/WJB

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook