Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Rozłam w PiS to pułapka? Publicysta roztacza pesymistyczną wizję

– Mogą czekać nas bardzo poważne perturbacje, a rządy będą niezwykle słabe – prognozuje publicysta Piotr Gursztyn. Choć zamieszanie na prawicy wygląda na idealny prezent dla Koalicji Obywatelskiej, w rzeczywistości Donald Tusk wcale nie ma powodów do świętowania. Po kolejnym głosowaniu Polskę może czekać czarny scenariusz znany z Belgii.
Rozłam w PiS to pułapka? Publicysta roztacza pesymistyczną wizję

Jarosław Kaczyński, fot. X/pisorgpl

Sytuacja na polskiej scenie politycznej robi się coraz bardziej napięta. Trwające doniesienia o rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości oraz zamieszanie wokół nowego projektu Mateusza Morawieckiego „Rozwój Plus” przyciągają uwagę opinii publicznej. Wielu obserwatorów wskazuje, że wewnętrzna wojna na prawicy to ogromny prezent dla obozu rządzącego.

Jednak zdaniem znanego publicysty i historyka Piotra Gursztyna, wyciąganie wniosków o trwałym sukcesie premierem byłoby przedwczesne. Najnowsze badania opinii społecznej wcale nie gwarantują spokojnej przyszłości obecnej koalicji.

Pozorne szczęście Donalda Tuska

Choć Koalicja Obywatelska utrzymuje prowadzenie w sondażach, nie przelicza się to automatycznie na stabilną większość parlamentarną. Mniejsze partie tworzące dotychczasowy obóz rządzący tracą poparcie, a to rodzi ogromne ryzyko przy układaniu nowego rządu.

– Wszystko wskazuje na to, że nastąpiłoby takie rozdrobienie Sejmu, że premier po prostu nie miałby koalicjanta do złożenia większości – zaznaczył Piotr Gursztyn.

Publicysta przypomina, że Donald Tusk znajduje się dziś w analogicznej sytuacji, w jakiej Prawo i Sprawiedliwość było przed wyborami w 2023 roku. Pierwsze miejsce na podium nie gwarantuje bowiem zdobycia wymaganych 231 mandatów.

Wojna frakcji w PiS

Ostatnie decyzje władz Prawa i Sprawiedliwości dotyczące wykluczania parlamentarzystów z grupy Morawieckiego wywołały lawinę komentarzy. Część analityków dopatruje się w tym przemyślanej strategii Jarosława Kaczyńskiego, który miałby budować kontrolowaną „trzecią drogę” dla wyborców prawicy.

Piotr Gursztyn odrzuca jednak teorie o genialnym planie lidera PiS. Jego zdaniem wydarzenia na opozycji napędza zwykły strach i pragmatyzm polityków dolnych szeregów.

– Nie wierzę, że to jest jakaś intryga czy misterny plan. Tam po prostu chodzi o interesy posłów drugorzędnych, którzy chcą wyeliminować konkurentów przy układaniu list – wyjaśnił Gursztyn.

Wspólny start opozycji w kolejnych wyborach pozostaje jednak możliwy. Rozłam w PiS może zakończyć się ponownym powołaniem szerokiego bloku, gdy wymusi to kalendarz wyborczy.

Polsce grozi scenariusz belgijski

Najbardziej niepokojąca diagnoza dotyczy jednak tego, co wydarzy się po przeliczeniu głosów w kolejnych wyborach. Jeśli układ sił w parlamentarnych ławach ulegnie rozdrobnieniu, kraj może wejść w wielomiesięczny paraliż decyzyjny.

– Kształt sceny politycznej może być tak niefunkcjonalny, że czeka nas seria przedterminowych wyborów, dokładnie tak jak działo się to w Belgii – ostrzegł Piotr Gursztyn.

Brak stabilnej większości stanie się wyjątkowo niebezpieczny w obliczu narastających problemów finansowych państwa. Dziura budżetowa i presja ze strony Unii Europejskiej wymuszą na przyszłym rządzie trudne i niepopularne decyzje.

– Bruksela w końcu zacznie wypominać przekroczone progi ostrożnościowe. Wtedy pojawią się naciski, by ciąć program 800 plus oraz wydatki na zbrojenia – dodał publicysta.

Kraj będzie potrzebował twardej władzy, tymczasem ewentualne egzotyczne koalicje, jak twierdzi publicysta, – np. z udziałem ugrupowania Grzegorza Brauna – szybko doprowadziłyby do katastrofy wizerunkowej.

– Przecież taki rząd byłby wystawiany na codzienną, autentyczną kompromitację – ocenił Gursztyn.

Problem Tuska z Karolem Nawrockim

W układance politycznej nie bez znaczenia pozostaje postawa Pałacu Prezydenckiego. Ewentualne wygrane obozu prawicy w wyborach prezydenckich stanowią dla obecnego szefa rządu zupełnie nowe wyzwanie.

Dotychczasowe metody walki politycznej, które sprawdzały się w starciach z dawnymi liderami PiS, przestają przynosić oczekiwane rezultaty.

– W stosunku do Karola Nawrockiego premier nie wypracował dotąd skutecznej metody dyskredytacji. Hasła o „wetomacie” na nikim nie robią wrażenia – podsumował Piotr Gursztyn.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Wyciek nagrania z przesłuchania Kaczyńskiego. Wąsowski: możliwe jest nie tylko rozpowszechnienie, ale i pomocnictwo
Wyciek nagrania z przesłuchania Kaczyńskiego. Wąsowski: możliwe jest nie tylko rozpowszechnienie, ale i pomocnictwo
Akta 23 sędziów trafią pod lupę KRS. Piebiak mówi o „zorganizowanej próbie linczu”
Akta 23 sędziów trafią pod lupę KRS. Piebiak mówi o „zorganizowanej próbie linczu”
Odszedł człowiek pamięci. Jarosław Gabryelczyk – strażnik Kresów, prawdy i ludzkiego dobra
Odszedł człowiek pamięci. Jarosław Gabryelczyk – strażnik Kresów, prawdy i ludzkiego dobra