Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

„Nie dać satysfakcji ubowcom”. IPN zidentyfikował szczątki legendarnego komendanta „Roja”

– Matka zaprzeczyła podczas okazania ciała, mówiąc później, że nie chciała dać satysfakcji ubowcom – ujawnia prof. Karol Polejowski z IPN. Po ponad siedemdziesięciu latach historycy odnaleźli i zidentyfikowali szczątki ppor. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”. Instytut chce, aby bohater spoczął w Panteonie Niezłomnych na Powązkach.
„Nie dać satysfakcji ubowcom”. IPN zidentyfikował szczątki legendarnego komendanta „Roja”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, fot. IPN

Przełomowe wiadomości z Instytutu Pamięci Narodowej. Po latach skomplikowanych badań śledczych i genetycznych eksperci jednoznacznie potwierdzili tożsamość szczątków odnalezionych na warszawskiej Łączce. Należą one do ppor. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”, jednego z najbardziej wyrazistych i bezkompromisowych dowódców polskiego podziemia antykomunistycznego.

– To bardzo długi proces, w który zaangażowanych jest wielu ludzi – podkreślił wiceprezes IPN prof. Karol Polejowski w rozmowie z Radiem Wnet. Ostateczny przełom nastąpił dzięki determinacji prokuratorów oraz naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

– Pierwsze próbki pobrane od żyjących członków rodziny nie dały ostatecznej odpowiedzi. Dopiero majowa ekshumacja matki i siostry oraz ponowne badania genetyczne dały nam stuprocentową pewność – wyjaśnił wiceszef IPN.

Podstęp matki wobec UB

Historia poszukiwań i identyfikacji „Roja” wiąże się z niezwykłym, wręcz dramatycznym wątkiem rodzinnym. Gdy po obławie z kwietnia 1951 roku ciało poległego komendanta przewieziono do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie, funkcjonariusze wezwali jego najbliższych na okazanie.

– Matka Stefania Dziemieszkiewicz zaprzeczyła wówczas, że to jej syn. Po latach mówiła w rodzinie, że zrobiła to celowo, bo nie chciała dać satysfakcji ubowcom – przypomniał prof. Karol Polejowski.

Dopiero decyzja prokuratora o ekshumacji szczątków matki i siostry w maju 2024 roku pozwoliła na pozyskanie materiału porównawczego o najwyższej wartości badawczej. Wyniki ogłoszone w lipcu zamknęły trwające dekadami poszukiwania.

Panteon Niezłomnych na Powązkach

Oficjalne wręczenie noty identyfikacyjnej rodzinie ppor. Dziemieszkiewicza zaplanowano na październik. Od razu ruszą także przygotowania do państwowego pochówku z pełną asystą wojskową.

– Widziałbym „Roja” w Panteonie Żołnierzy Niezłomnych obok majora Łupaszki, ale ostateczna decyzja należy do rodziny – zaznaczył prof. Karol Polejowski. Na Łączce szczątki obu dowódców spoczywały w bliskim sąsiedztwie.

Rodzina Dziemieszkiewiczów poniosła ogromne ofiary w walce o niepodległość Polski. Starszy brat „Roja”, Roman, również komendant NSZ, zginął w 1945 roku z rąk Sowietów, natomiast młodszy brat Jerzy przeżył ciężkie represje i więzienie w czasach PRL.

Poszukiwania Pileckiego i „Nila”

Identyfikacja „Roja” to zaledwie fragment wielkich prac archeologicznych i genetycznych, które Instytut Pamięci Narodowej prowadzi w kraju oraz poza jego granicami. Zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji nie zwalnia tempa.

– Cały czas szukamy rotmistrza Witolda Pileckiego, generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila” oraz tysięcy polskich bohaterów – zadeklarował prof. Karol Polejowski.

Prace terenowe obejmują nie tylko terytorium Polski, ale też m.in. Litwę i Ukrainę. Na Wołyniu oraz w innych rejonach badacze podejmują kolejne ekshumacje żołnierzy Wojska Polskiego z września 1939 roku.

IPN informuje o odnalezieniu szczątków „Roja”

Cięcia w budżecie IPN

Dalszy postęp prac poszukiwawczych stoi jednak pod znakiem zapytania ze względu na kwestie finansowe. Tegoroczny budżet Instytutu Pamięci Narodowej został obcięty o ponad 90 milionów złotych.

– Nasz budżet zmniejszono drastycznie. Będziemy wnioskować o dodatkowe środki, szczególnie w kontekście zapowiadanych zgód na prace na Ukrainie – podsumował wiceprezes IPN.

Skomplikowane procedury, logistyka zagraniczna oraz zaawansowane testy DNA wymagają stałego wsparcia finansowego. Instytut zapowiada walkę o zwiększenie funduszy w kolejnym roku budżetowym, aby dokończyć misję odnajdywania polskich bohaterów.

Przeczytaj więcej

Kiedy książka zaczyna żyć własnym życiem. „Skąd się wziął Karol Nawrocki” – czytelniczy fenomen lata
Kiedy książka zaczyna żyć własnym życiem. „Skąd się wziął Karol Nawrocki” – czytelniczy fenomen lata
Odszedł człowiek pamięci. Jarosław Gabryelczyk – strażnik Kresów, prawdy i ludzkiego dobra
Odszedł człowiek pamięci. Jarosław Gabryelczyk – strażnik Kresów, prawdy i ludzkiego dobra
„Największym wrogiem Polski jest czasem nie wróg, ale głupota” – Jarosław Papis o zmarnowanych szansach, Polonii i walce o dobre imię Polski
„Największym wrogiem Polski jest czasem nie wróg, ale głupota” – Jarosław Papis o zmarnowanych szansach, Polonii i walce o dobre imię Polski