Bundeswehra i Tarcza Wschód
Spot promocyjny opublikowany przez premiera Donalda Tuska zaprezentował wspólną pracę polskich i niemieckich wojskowych przy budowie elementów Tarczy Wschód. Nagranie ma dowodzić sprawnej współpracy sojuszniczej w ramach NATO.
Sprawa budzi jednak ogromne emocje po obu stronach Odry. Zamiast zapowiadanej szerokiej misji inżynieryjnej, rzeczywistość na granicy wygląda zupełnie inaczej.
– Niemieckich saperów wyczekiwano od dłuższego czasu, ale cała sprawa wypłynęła w bardzo dziwnych okolicznościach. Mniej więcej pół roku temu dziennikarz gazety „Die Bild” Julian Röpcke przypadkiem usłyszał rozmowę wiceministra Zalewskiego z jego niemieckim odpowiednikiem – ujawniła na antenie Radia Wnet dziennikarka i ekspertka ds. niemieckich Aleksandra Fedorska.
Przypadkowy przeciek dziennikarza Die Bild
Ujawnienie ustaleń przez niemieckiego dziennikarza wywołało konsternację w Berlinie. Każda zagraniczna misja Bundeswehry wymaga bowiem wcześniejszej zgody Bundestagu, a w tym przypadku niemiecki parlament w ogóle nie miał takich planów w swoim harmonogramie.





