Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Węgry zmieniają reguły gry. Prof. Grosse: To wykracza poza standardy demokracji

Czy na Węgrzech trwa polityczna rewolucja? Zdaniem prof. Tomasza Grossego działania nowego rządu nie mieszczą się już w standardach demokratycznego przekazania władzy.
Węgry zmieniają reguły gry. Prof. Grosse: To wykracza poza standardy demokracji

Tomasz Grosse

Prof. Grosse: to nie jest zwykła zmiana władzy

Zmiany wprowadzane przez rząd Pétera Magyara na Węgrzech są – zdaniem prof. Tomasza Grossego – znacznie dalej idące niż standardowa wymiana rządzących po wyborach. Politolog uważa, że celem jest całkowite usunięcie wpływów Fideszu z życia publicznego.

– To, co robi Péter Magyar na Węgrzech, nie ma już nic wspólnego z demokratycznym przejęciem władzy. To jest po prostu wykorzenienie systemu, który wprowadził Viktor Orbán, praktycznie do fundamentów – mówi Tomasz Grosse.

Jak podkreśla, zmiany mają dotyczyć nie tylko administracji państwowej, ale również najważniejszych instytucji oraz mechanizmów funkcjonowania państwa.

Zmiany w najważniejszych instytucjach

Profesor wskazuje, że w krótkim czasie doszło do zmian obejmujących najwyższe organy państwowe.

– Został niedawno odwołany prezydent i szef Sądu Konstytucyjnego, czyli dwa ostatnie bastiony pełni władzy po stronie dotychczasowego obozu – mówi Tomasz Grosse.

Jego zdaniem nowe regulacje mają również uniemożliwić wielu politykom Fideszu dalszą działalność parlamentarną.

– Wprowadzono kadencyjność dotyczącą możliwości ubiegania się o mandat oraz pełnienia funkcji premiera. Oznacza to, że ponad połowa dotychczasowych posłów Fideszu nie będzie mogła ponownie kandydować. Viktor Orbán również nie miałby obecnie możliwości powrotu na stanowisko premiera – wskazuje.

Prof. Krystyna Pawłowicz: Działanie UE wobec Polski może naruszać art. 13 konstytucji
Prof. Krystyna Pawłowicz: Działanie UE wobec Polski może naruszać art. 13 konstytucji

UE budując państwo europejskie pochłania suwerenne kompetencje państw członkowskich niedemokratycznymi metodami, wybiega…

Nowy urząd antykorupcyjny

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów zmian jest – według rozmówcy – powołanie nowego urzędu antykorupcyjnego.

Prof. Grosse przekonuje, że jego kompetencje są bardzo szerokie.

– Nowe prawo pozwala temu urzędowi arbitralnie pozbawiać majątku, unieważniać umowy czy cofać różnego rodzaju transakcje. Oczywiście słyszeliśmy wcześniej zarzuty dotyczące korupcji za rządów Orbána, ale obecnie dochodzi do działań, które wykraczają daleko poza standardowe rozliczenia – mówi Tomasz Grosse.

Dodaje, że konsekwencje mogą objąć również osoby związane z wcześniejszymi decyzjami gospodarczymi.

– Różnego rodzaju osoby stojące za tymi transakcjami mogą zostać objęte postępowaniami karnymi, a także sankcjami majątkowymi – zaznacza.

Reakcja Unii Europejskiej

Profesor zwraca uwagę, że działania nowego rządu – jego zdaniem – nie spotykają się z krytyką ze strony instytucji unijnych.

– To dzieje się przy pełnej aprobacie Unii Europejskiej. Nawet jeśli Viktor Orbán był krytykowany za sposób budowania swojego zaplecza politycznego i finansowego, to obecnie mamy do czynienia z wylewaniem dziecka z kąpielą. Nie są przestrzegane ani konstytucja, ani standardy praworządności – mówi Tomasz Grosse.

Według politologa Bruksela akceptuje działania Budapesztu przede wszystkim z powodów politycznych.

– W imię osiągania celów politycznych dochodzi do wyczyszczenia sceny politycznej i zdominowania Węgier na kolejne lata – ocenia.

Czy Węgry stają się nowym politycznym wzorem?

Prof. Grosse uważa, że zmiany zachodzące na Węgrzech mogą stać się ważnym punktem odniesienia dla debaty o stanie demokracji w Europie. Jego zdaniem skala reform wykracza poza standardowe rozliczenie poprzedniej ekipy rządzącej i prowadzi do trwałej przebudowy całego systemu politycznego.

WESPRZYJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

PiS nie wie, gdzie walczyć o wyborców?
PiS nie wie, gdzie walczyć o wyborców?
Krok po kroku… w stronę zagłady Zachodu?
Krok po kroku… w stronę zagłady Zachodu?
Setki tysięcy emerytów ofiarami anarchistycznej polityki rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego
Setki tysięcy emerytów ofiarami anarchistycznej polityki rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego