Według słynnego brytyjskiego historyka Arnolda Toynbee (1889–1972), nazywanego „historiozofem wszechczasów”, rozkład cywilizacji zawsze przychodzi od wewnątrz, a symptomy upadku można zawrzeć w pięciu krokach, streszczonych i znajdujących uproszczoną interpretację we współczesnej publicystyce i mediach społecznościowych.
Wspomniane pięć kroków to:
- degeneracja elit,
- upadek filozofii,
- upadek religii,
- upadek sztuki,
- napięcia społeczne.
Czynniki zewnętrzne – wojny, najazdy, migracje, kataklizmy – mogły „powalić jedynie cywilizację, już przeżartą zepsuciem od środka”.
Toynbee przez 20 lat analizował i szukał wyjaśnień uniwersalnych mechanizmów, które kierują cywilizacjami, sprawiając, że rozwijają się one lub upadają. Przebadał 21 cywilizacji, z których 13 już nie istnieje, a pozostałe osiem było za jego czasów w fazach schyłkowych.





