Po miesiącach dyplomatycznego pata i narastających napięć na linii Warszawa–Kijów, nastąpił niespodziewany przełom. Prezydent Ukrainy wykonał zdecydowany gest w kierunku Polski, który może diametralnie zmienić dotychczasowe, trudne rozmowy o wspólnej historii. Kluczowe deklaracje dotyczą najbardziej bolesnego tematu w naszych wzajemnych stosunkach.
Sprytny ruch prezydenta
Ukraiński przywódca zdecydował się na otwarcie archiwów i wyrażenie zgody na rozpoczęcie prac poszukiwawczych. To ruch wyprzedzający, który zaskoczył wielu obserwatorów sceny politycznej w Polsce. O tej polityce rozmawiali w programie „Wolski przez Świetlik” Marcin Wolski i Łukasz Szwed.
– Wykazując zresztą dużą giętkość, jak to kabareciarz, kolega Zełenski rzucił na stół pięć niesłychanie mocnych rzeczy, które przynajmniej przy pierwszym czytaniu mogą nas tylko zadowolić – wskazał Marcin Wolski.
Decyzja ta spotkała się z pozytywnym, choć ostrożnym odbiorem. Przez lata kwestia upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej była blokowana przez ukraińską administrację, co budziło uzasadniony sprzeciw Polaków.



