Od początku tygodnia berlińscy sędziowie zostali całkowicie odcięci od kluczowych systemów informatycznych.
Brak dostępu do oprogramowania uniemożliwił jakąkolwiek komunikację wewnątrz sędziowską oraz pracę na cyfrowych aktach, co wymusiło masowe skreślanie zaplanowanych rozpraw z wokandy – czytamy w RBB24.
Sytuacja jest na tyle poważna, że istnieje realne ryzyko zwolnienia z aresztów osób zatrzymanych na krótki czas z powodu niemożności terminowego procedowania wniosków. To bezprecedensowy kryzys, który podważa zaufanie obywateli do skuteczności wymiaru sprawiedliwości.
ITDZ źródłem kryzysu
U źródeł kryzysu leży awaria w centralnym hubie technologicznym Berlina, ITDZ.



