Polski miód przegrywa z importem?
Polskie pszczelarstwo znalazło się w trudnym położeniu po otwarciu rynku na import miodu z Ukrainy – ocenia Lidia Moroń-Morawska. Zdaniem właścicielki rodzinnej pasieki i autorki publikacji o pszczołach wielu zawodowych producentów ogranicza działalność lub całkowicie rezygnuje z prowadzenia pasiek, ponieważ nie jest w stanie konkurować cenowo z importowanymi produktami.
– Po otwarciu rynku na produkty z Ukrainy wiele zawodowych pasiek albo ograniczyło produkcję, albo całkowicie z niej zrezygnowało. Nie wytrzymały konkurencji z produktami miodopodobnymi, które trafiają na rynek – mówi Lidia Moroń-Morawska.
Jak podkreśla, problem dotyczy przede wszystkim gospodarstw utrzymujących się z produkcji miodu.
– My znamy wielu pszczelarzy, którzy po prostu zlikwidowali pasieki. Dla nich to było jedyne źródło utrzymania i przestało być opłacalne – zaznacza.





