Tegoroczne lipcowe rocznice ponownie wywołały debatę o pamięci historycznej oraz relacjach polsko- ukraińskich. Obok rocznicy zbrodni w Jedwabnem i obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu mamy także rocznicę Obławy Augustowskiej, czyli zbrodni na Polakach po II wojnie światowej.
W ocenie prof. Mieczysława Ryby – historyka i politologa z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, właśnie te kwestie historyczne oraz stosunki z Ukrainą stają się jednym z najważniejszych tematów kształtujących współczesną debatę polityczną po stronie prawicy.
Pamięć o Wołyniu
Profesor Ryba uczestniczył w obchodach w Domostawie na Wołyniu, gdzie znajduje się pomnik poświęcony ofiarom ludobójstwa. Jak zauważa, uroczystości obnażają napięcia w środowiskach prawicowych, choć wspólnie podchodzą do oceny pamięci zbrodni wołyńskich.
Uroczystości były burzliwe. Jest tutaj środowisko Konfederacji, zwłaszcza Konfederacji Grzegorza Brauna, która uważa, że ma największe zasługi w upamiętnieniu tych ofiar i że jej środowisko robiło to o wiele wcześniej niż chociażby PiS czy inne środowiska prawicowe – mówi.




