Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Prof. Mieczysław Ryba: polityka wobec Ukrainy będzie kluczowym elementem debaty

Pamięć o Wołyniu, relacje z Ukrainą i spór o polską rację stanu coraz mocniej wpływają na układ sił prawicy. Zdaniem prof. Mieczysława Ryby te kwestie będą w najbliższych miesiącach kształtować debatę polityczną i układ sił przed wyborami parlamentarnymi.
Prof. Mieczysław Ryba: polityka wobec Ukrainy będzie kluczowym elementem debaty

prof. Mieczysław Ryba / fot. X

Tegoroczne lipcowe rocznice ponownie wywołały debatę o pamięci historycznej oraz relacjach polsko- ukraińskich. Obok rocznicy zbrodni w Jedwabnem i obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu mamy także rocznicę Obławy Augustowskiej, czyli zbrodni na Polakach po II wojnie światowej.

W ocenie prof. Mieczysława Ryby – historyka i politologa z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, właśnie te kwestie historyczne oraz stosunki z Ukrainą stają się jednym z najważniejszych tematów kształtujących współczesną debatę polityczną po stronie prawicy.

Pamięć o Wołyniu

Profesor Ryba uczestniczył w obchodach w Domostawie na Wołyniu, gdzie znajduje się pomnik poświęcony ofiarom ludobójstwa. Jak zauważa, uroczystości obnażają napięcia w środowiskach prawicowych, choć wspólnie podchodzą do oceny pamięci zbrodni wołyńskich.

Uroczystości były burzliwe. Jest tutaj środowisko Konfederacji, zwłaszcza Konfederacji Grzegorza Brauna, która uważa, że ma największe zasługi w upamiętnieniu tych ofiar i że jej środowisko robiło to o wiele wcześniej niż chociażby PiS czy inne środowiska prawicowe – mówi.

Jego zdaniem wśród ugrupowań prawicowych i ogólnie w polskim społeczeństwie panuje dziś stosunkowo zgoda co do krytycznej oceny współczesnej ukraińskiej polityki historycznej. Emocje budzi natomiast ocena decyzji podejmowanych przez polskie władze po wybuchu wojny.

Zmieniające się nastroje społeczne

Profesor wspomina o rosnącym poparciu dla środowiska Grzegorza Brauna, które wynika z radykalnego podejścia do spraw społeczno- politycznych. Braun, podczas zaangażowanej pomocy Ukrainy na początku wybuchu wojny, snuł ostrzeżenia przed 'ukrainizacją Polski”, co między innymi ma wpływać na silne poparcie.

Jednocześnie profesor zaznacza, że ocena wydarzeń z 2022r. wymaga uwzględnienia ówczesnych realiów politycznych:

W interesie Polski nie było wtedy, ażeby Ukraina tę wojnę przegrała, a takie niebezpieczeństwo wówczas było. Trzeba jednak czytać dynamikę zdarzeń, które wówczas miały miejsce, gdyby Ukraina tę wojnę przegrała – komentował.

Dodaje, że obok wymiaru strategicznego istniał wymiar humanitarny, związany ówcześnie z pomocą udzielaną uchodźcom wojennym.

Spór PiS o kierunek polityki wobec Ukrainy

Rozmówca zwraca uwagę, że wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości widoczne są różnice dotyczące sposobu prowadzenia narracji wobec Ukrainy. Z jednej strony Mateusz Morawiecki broni polityki realizowanej przez swój rząd po wybuchu wojny, z drugiej Przemysław Czarnek prezentuje znacznie bardziej krytyczne stanowisko. Zdaniem profesora obie postawy można pogodzić.

Pamiętajmy z kim PiS rywalizuje. Jeśli mówimy o pragmatyce wyborczej, to PiS rywalizuje o elektorat przede wszystkim z Grzegorzem Braunem, więc ta twarda retoryka jest obliczona dla Przemysława Czarnka. […] Zresztą ma też takie poglądy, więc trudno, ażeby inaczej to określił. Premier Morawiecki z kolei broni swojej polityki za czasów bycia premierem. Ona była taka bardzo proukraińska, wspierająca – mówi.

To się wszystko oczywiście w sferze strategicznej da pogodzić – przekonuje.

W jego opinii polityka wymaga przede wszystkim realizmu i chłodnej oceny interesów państwa, a nie kierowania się emocjami.

Pogorszenie relacji z Polską może najbardziej uderzyć w Ukrainę

Profesor Ryba uważa, że obecne działania władz ukraińskich mogą okazać się niekorzystne przede wszystkim dla samej Ukrainy. Jak argumentuje, Polska mogła być dla Kijowa strategicznym partnerem zarówno gospodarczo, jak i politycznie. Pogarszanie relacji oznacza utratę ważnego sojusznika, szczególnie w sytuacji, gdy wojna z Rosją pozostaje nierozstrzygnięta.

Profesor zwraca uwagę, że w przypadku kolejnej fali uchodźców społeczna gotowość do udzielenia pomocy może być znacznie mniejsza niż w minionych, pierwszych miesiącach wojny.

Ukraina wojny z Rosją nie wygrała, a przecież jeszcze różnie może być. Powiedzmy, że pojawi się nowa fala uchodźców. Czy władze samorządowe, różne instytucje, władze państwowe i zwykli Polacy, którzy z takim otwartym sercem się zwrócili do Ukraińców, dzisiaj będą mieć tę samą otwartość przy takiej polityce Zełenskiego? To choćby w tym względzie, ale tu można wiele, wiele rzeczy wymieniać – komentuje.

Prawica przed wyborczym wyzwaniem

Zdaniem historyka obecne sondaże pokazują wyraźny trend wzrostu poparcia dla ugrupowań prawicowych oraz coraz bardziej sceptycznego stosunku wyborców dla polityki Unii Europejskiej i władz Ukrainy.

Jednocześnie podkreśla, że wyniki badań opinii publicznej nie przesądzają jeszcze o rezultacie przyszłorocznych wyborów. W jego ocenie nominacja Przemysława Czarnka na kandydata na stanowisko premiera jest próbą odzyskiwania bardziej konsekwentnego elektoratu, który powoli ucieka w stronę Konfederacji.

Widać wyraźnie jedno, że opinia publiczna, czy też polska scena polityczna, przechyla się jednoznacznie w stronę prawicową i to nie tak centroprawicową, jak to było jeszcze kilka lat temu, ale zdecydowanie prawicową. To jest proces, który jest obserwowany nie tylko w Polsce, ale nawet w tak zliberalizowanym społeczeństwie, jakim jest społeczeństwo francuskie – twierdzi.

Możliwa koalicja po wyborach

Prof. Ryba nie wyklucza, że jeśli obecne tendencje sondażowe utrzymają się do wyborów parlamentarnych, stworzenie rządu może wymagać współpracy ugrupowań prawicowych.

Dzisiejszy sondaż pokazuje, że obie konfederacje w sumie dają więcej niż ma PiS, natomiast to się nie sumuje. Wiemy o tym, że nigdy nie jest tak, że sumujemy w prosty sposób głosy różnych bytów politycznych, bo z różnych powodów ludzie chcą głosować na Grzegorza Brauna, a nie chcą na Mentzena czy Bosaka i tak dalej. Połączenie ich wcale nie dawałoby od razu takich sum – mówi.

Wybór Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera jest właśnie taką próbą wzmocnienia PiSu na prawej flance i praktycznie nie ma drugiego, tak wyrazistego polityka, zarazem tak dynamicznego, który byłby w stanie ze strony PiSu zawalczyć o ten prawicowy elektorat – komentuje profesor.

Choć ostateczne rozstrzygnięcia pozostają otwarte, profesor wskazuje, że polska scena polityczna wyraźnie przesuwa się w stronę bardziej konserwatywnych i prawicowych postaw. Jego zdaniem właśnie ten kierunek będzie jednym z najważniejszych czynników kształtujących kampanię parlamentarną w nadchodzących miesiącach.

Przeczytaj więcej

Polska – Ukraina: solidarność, która musi mieć oczy odważnie otwarte. O fali przestępstw ze wschodu…
Polska – Ukraina: solidarność, która musi mieć oczy odważnie otwarte. O fali przestępstw ze wschodu…
Kto próbuje zrobić z Polaków naród ksenofobów? 1200 przypadków kontra 38 milionów Polaków.
Kto próbuje zrobić z Polaków naród ksenofobów? 1200 przypadków kontra 38 milionów Polaków.
Sprawa kampanii „Sprawiedliwe Sądy” wróciła po niemal 10 latach. Dorota Kania: „To wygląda na zemstę polityczną”
Sprawa kampanii „Sprawiedliwe Sądy” wróciła po niemal 10 latach. Dorota Kania: „To wygląda na zemstę polityczną”