Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Od Monte Carlo do oligarchów. Historia pieniędzy, które zmieniły Monako

Jeszcze dwa wieki temu było biednym księstwem utrzymującym się z rolnictwa. Dziś metr kwadratowy nieruchomości kosztuje tam nawet 150 tys. euro, a mieszkańcami są miliarderzy z całego świata. Jak Monako stało się jednym z największych rajów podatkowych świata?
Od Monte Carlo do oligarchów. Historia pieniędzy, które zmieniły Monako

Fot. CC0, Pxhere.com

Dlaczego Monako przyciąga miliarderów? Historia raju podatkowego

Monako od dziesięcioleci pozostaje symbolem luksusu, bezpieczeństwa i ogromnych pieniędzy. Jednak, jak przypomina Piotr Wit, nie zawsze tak było.

Monako było bardzo biednym księstwem. To była właściwie naga skała, której gospodarka oparta była na hodowli i zbożu – mówi.

Przełom nastąpił w drugiej połowie XIX wieku, gdy w Monte Carlo uruchomiono słynne kasyno. Wokół niego zaczęły powstawać luksusowe wille i rezydencje, a do księstwa zaczęli ściągać najbogatsi mieszkańcy Europy i Ameryki.

Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania
Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania

Śmierć domniemanej zamachowczyni, ukraiński oligarcha walczący o życie i coraz więcej pytań o rolę tajnych służb. Zamach…

Raj podatkowy przyciągnął fortuny

Jednym z największych atutów Monako był brak podatku dochodowego.

Wszyscy korzystali z reżimu podatkowego księstwa, czyli po prostu nie płacili podatków – przypomina Piotr Witt.

Sytuacja zmieniła się dopiero na początku lat 60., kiedy prezydent Francji Charles de Gaulle wymusił porozumienie z księciem Rainierem. Od tego momentu francuscy obywatele mieszkający w Monako musieli rozliczać podatki we Francji.

Po upadku ZSRR wszystko się zmieniło

Kolejnym przełomem był rozpad Związku Sowieckiego.

Nagle pojawiło się bardzo wielu ludzi mówiących cyrylicą. To byli przede wszystkim ludzie zamożni – opowiada Witt.

Według niego dawnych amerykańskich i argentyńskich milionerów zastąpili rosyjscy oraz ukraińscy oligarchowie, którzy zaczęli masowo kupować nieruchomości w księstwie.

Ceny mieszkań należą do najwyższych na świecie

Aby zostać rezydentem Monako, nie wystarczy sam adres.

Trzeba dysponować ogromnym majątkiem. Jak podkreśla Piotr Wit, ceny mieszkań zaczynają się od około 120–150 tys. euro za metr kwadratowy, a najbardziej luksusowe apartamenty osiągają wartość liczonych w setkach milionów euro.

Rosyjskie miliardy i korupcyjna afera

Jedną z najbardziej znanych postaci mieszkających w Monako jest rosyjski miliarder Dmitrij Rybołowlew.

Piotr Wit przypomina głośny konflikt biznesmena z handlarzem dzieł sztuki Yves’em Bouvierem. Spór zakończył się wieloletnim postępowaniem sądowym, ale przy okazji ujawniono rozległe kontakty miliardera z wysokimi urzędnikami księstwa.

Wynikła z tego gigantyczna afera korupcyjna – podkreśla dziennikarz.

Skandal doprowadził do zmian na najwyższych stanowiskach w administracji Monako i pokazał, że nawet jedno z najbogatszych państw świata nie jest odporne na wpływy wielkiego kapitału.

Najbogatszy wcale nie jest książę

Choć rodzina Grimaldich pozostaje symbolem Monako, według Piotra Wita największy majątek znajduje się w rękach rodziny Pastor.

Do księcia należy około 15 proc. zabudowy Monako, a do rodziny Pastor pozostałe 85 proc. – mówi.

To pokazuje, że prawdziwa siła finansowa księstwa od dawna nie koncentruje się wyłącznie wokół pałacu książęcego.

Wielkie pieniądze mają swoją cenę

Zdaniem Piotra Wita ostatni zamach na ukraińskiego oligarchę jest kolejnym dowodem na to, że świat wielkich fortun coraz częściej przyciąga także przestępczość i polityczne rozgrywki.

Bardzo wielkie pieniądze przyciągają bardzo wielkich bandytów – podsumowuje.

To zdanie najlepiej oddaje zmianę, jaka zaszła w wizerunku Monako. Księstwo nadal pozostaje symbolem luksusu, ale coraz częściej staje się również miejscem, gdzie przecinają się interesy miliarderów, służb specjalnych i międzynarodowej polityki.

Autorzy:

Opracowanie:

Przeczytaj więcej

Nowa bieda w Holandii: 40 proc. gospodarstw nie wiąże końca z końcem
Nowa bieda w Holandii: 40 proc. gospodarstw nie wiąże końca z końcem
Dramatyczna sytuacja Polaków na Białorusi. Język polski zszedł do podziemia
Dramatyczna sytuacja Polaków na Białorusi. Język polski zszedł do podziemia
Mamy wyniki matur! Jak poszło tegorocznym maturzystom?
Mamy wyniki matur! Jak poszło tegorocznym maturzystom?