Większość z nas kojarzy polskie dwory jako opuszczone, niszczejące ruiny lub luksusowe hotele, które dawno straciły swojego ducha. Istnieje jednak miejsce, które całkowicie wymyka się tym schematom. Dwór w Fałkowicach koło Gdowa nieprzerwanie od 1912 roku należy do tej samej rodziny. Przetrwał dwie wojny światowe, reformę rolną i system komunistyczny. Jak to możliwe?
– To jest ewenement. Przed wojną było w Polsce około 16 000 takich majątków, a do dnia dzisiejszego nieprzerwanie w rękach tych samych właścicieli zachowało się zaledwie 30 – podkreślił Paweł Maciukiewicz, historyk i antykwariusz, dla którego rodzinne gniazdo stało się życiową inspiracją.
To oznacza, że dawny świat polskich dworów został bezpowrotnie zniszczony. Dwór w Fałkowicach ocalał jako unikalna, wielopokoleniowa sztafeta pamięci, rzemiosła i niezwykłych ludzkich losów.












