Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Michał Dworczyk: Ukraina stawia dziś na Berlin. Polska przestała być dla Kijowa kluczowym partnerem

Polska nie odgrywa już dla Ukrainy takiej roli jak w pierwszych miesiącach wojny – uważa Michał Dworczyk. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że Kijów konsekwentnie przesuwa swój ciężar polityczny i gospodarczy w stronę Berlina, a Warszawa traci status jednego z najważniejszych partnerów Ukrainy. Postawę Ukrainy polityk ocenia jako cyniczną i krótkowzroczną.
Michał Dworczyk: Ukraina stawia dziś na Berlin. Polska przestała być dla Kijowa kluczowym partnerem

Michał Dworczyk/ fot. Wnet

Ukraina obrała nowy kierunek

Zdaniem Michała Dworczyka obecny kryzys w relacjach polsko-ukraińskich nie sprowadza się wyłącznie do sporów o historię. Europoseł PiS przekonuje, że za napięciami stoi znacznie głębsza zmiana strategicznych priorytetów władz w Kijowie.

– Sprawy historyczne to jest oczywiście jedna kwestia i o niej najwięcej się mówi, ale jest również bardzo dużo sprzecznych interesów, które ma dzisiaj Polska z Ukrainą. Pierwszym bardzo dużym wyzwaniem jest strategiczna decyzja Ukrainy, czy władz właściwie ukraińskich, czy może precyzyjnie trzeba byłoby powiedzieć elity polityczno-biznesowej, która ma wpływ na te najistotniejsze decyzje. Strategiczna decyzja o wygaszeniu w jakimś stopniu współpracy z Polską i skupieniu się na innych zagranicznych partnerach, przede wszystkim na Berlinie, ale nie tylko, dlatego że i kraje bałtyckie, i Skandynawia, to wszystko są dzisiaj kierunki strategiczne z punktu widzenia najwyższych władz ukraińskich – mówi Michał Dworczyk.

Polska przestała być dla Kijowa priorytetem

Dworczyk uważa, że decyzje podejmowane przez ukraińskie władze nie są wymierzone wyłącznie w Polskę. W jego ocenie wynikają przede wszystkim z kalkulacji politycznej i przekonania, że Warszawa nie odgrywa już dla Kijowa kluczowej roli.

– Najwyższe władze ukraińskie uważają, że z Polską dzisiaj w ogóle nie trzeba się liczyć. W związku z tym, jeżeli z punktu widzenia bieżącego interesu politycznego prezydenta Zełenskiego jest potrzeba spowodowania takiego kryzysu, to można bez żadnych konsekwencji taki kryzys wywołać – podkreśla europoseł.

Dlaczego Berlin zyskuje?

Według byłego szefa kancelarii premiera zmiana ukraińskich priorytetów ma przede wszystkim podłoże ekonomiczne. Jak zaznacza, po ponad trzech latach wojny Kijów potrzebuje przede wszystkim pieniędzy na dalsze funkcjonowanie państwa i odbudowę, a Polska nie dysponuje potencjałem porównywalnym z największymi gospodarkami Europy.

– Uważają, że dzisiaj Polska specjalnie dużo nie może im zaoferować. Dzisiaj Ukrainie są potrzebne przede wszystkim pieniądze. Polska, jeżeli porównamy nasz kraj z Brukselą czy z Berlinem, nie ma takich możliwości ani pożyczkowych, ani inwestycyjnych – ocenia Michał Dworczyk.

Europoseł zwraca uwagę, że właśnie z tego powodu coraz większe znaczenie zyskują Niemcy, które przeznaczają wielomiliardowe środki na wsparcie Ukrainy. W jego ocenie z perspektywy władz w Kijowie to Berlin staje się dziś znacznie atrakcyjniejszym partnerem niż Warszawa.

Polejowski: Ukraina buduje kult UPA. „To nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym świecie”
Polejowski: Ukraina buduje kult UPA. „To nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym świecie”

Spór o pamięć historyczną między Polską a Ukrainą znów przybrał na sile. Powodem są kolejne decyzje dotyczące upamiętnia…

Nie tylko Niemcy

Dworczyk podkreśla jednak, że nowa strategia Ukrainy nie ogranicza się wyłącznie do zacieśniania relacji z Niemcami. Jego zdaniem Kijów równolegle rozwija współpracę z państwami bałtyckimi i Skandynawią, które odgrywają coraz większą rolę w regionalnym systemie bezpieczeństwa.

To właśnie dlatego – jak przekonuje – obecny kryzys należy postrzegać nie jako chwilowe ochłodzenie relacji, lecz jako element szerszej zmiany geopolitycznej, w której Polska przestaje być dla Ukrainy najważniejszym partnerem strategicznym.

Kontra prezydenta Nawrockiego

Taką postawę Ukrainy wobec Polski Dworczyk ocenia jednoznacznie krytycznie. Mówi o cynizmie i krótkowzroczności politycznych elit naszego sąsiada.

– Ta sytuacja musiała zdarzyć się. Zdarzyła się teraz. Może to i dobrze, dlatego że to urealniło wzajemne relacje polsko-ukraińskie. Przynajmniej wiemy na czym stoimy, to znaczy my jako Polska i Polacy wiemy na czym stoimy, a myślę, że Ukraińcy też się zorientowali, jak wygląda w rzeczywistości sytuacja, bo do tej pory, mam wrażenie, że mieli poczucie dużej dowolności prowadzenia działań wobec Polski. A decyzja prezydenta Nawrockiego i jej konsekwencje pokazały, że jednak to nie będzie wszystko takie proste, jak się niektórym politykom ukraińskim wydawało – podkreśla rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

WESPRZYJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
„Krajobraz jak po wybuchu bomby”. Słynne jezioro zniknęło, lokalne biznesy toną
„Krajobraz jak po wybuchu bomby”. Słynne jezioro zniknęło, lokalne biznesy toną
Polejowski: Ukraina buduje kult UPA. „To nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym świecie”
Polejowski: Ukraina buduje kult UPA. „To nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym świecie”