Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Pokaz siły Donalda Trumpa. USA niszczą cele w Iranie i dyscyplinują Europę

– Wszystko wskazuje na to, że trwający od kilku tygodni rozejm został zerwany – alarmuje Tomasz Grzywaczewski, korespondent z Nowego Jorku. Po dwóch nocach zmasowanych nalotów na irańskie cele wojskowe, Biały Dom stawia sprawę jasno: to brutalny sprawdzian lojalności dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Pokaz siły Donalda Trumpa. USA niszczą cele w Iranie i dyscyplinują Europę

Donald Trump, fot. x.com/WhiteHouse

Bliski Wschód ponownie stanął w ogniu, a relacje transatlantyckie przechodzą najpoważniejszy kryzys od lat. Amerykańskie lotnictwo i marynarka wojenna przeprowadziły zmasowane uderzenia na terytorium Iranu, niszcząc kluczową infrastrukturę wojskową przeciwnika. Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, a prezydent USA Donald Trump decyduje się na bezprecedensowe kroki polityczne i gospodarcze.

– Wszystko wskazuje na to, że zerwany został trwający od kilku tygodni rozejm pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem – przekazał korespondent polskich mediów w Nowym Jorku Tomasz Grzywaczewski.

Wojna wisi na włosku

Amerykańskie dowództwo wyznaczyło i skutecznie poraziło blisko 170 celów na terenie całego kraju. Pierwszej nocy bomby spadły na systemy obrony powietrznej, magazyny rakietowe oraz strategiczny most kolejowy na północy Iranu. Kolejna doba przyniosła uderzenie w 60 szybkich łodzi bojowych należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, które paraliżowały żeglugę cywilną w cieśninie Ormus.

Irańskie wojsko odpowiedziało wystrzeleniem rakiet i dronów w kierunku baz wojskowych USA w Bahrajnie oraz Kuwejcie. Pentagon zapewnia, że amerykańskie systemy antyrakietowe przechwyciły większość zagrożeń, dzięki czemu obeszło się bez ofiar śmiertelnych. Eksperci zwracają jednak uwagę na gwałtowną reakcję rynków paliwowych i natychmiastowy wzrost cen ropy na światowych giełdach.

Brutalne groźby Donalda Trumpa

Prezydent USA nie przebiera w słowach i publicznie wyklucza powrót do stołu negocjacyjnego, nazywając irańskie władze „szumowinami”, „kłamcami” oraz „chorymi ludźmi”. Biały Dom grozi teraz uderzeniem w irańską infrastrukturę cywilną, w tym w strategiczne instalacje służące do odsalania wody. Na stole leży również opcja militarna, która zakłada bezpośredni desant sił lądowych.

– Amerykanie mogą dokonać desantu lądowego na strategicznie położoną wyspę Chark – zauważył Tomasz Grzywaczewski.

Wiceprezydent J.D. Vance postawił Teheranowi twarde ultimatum: albo Iran natychmiast wstrzyma ataki na statki handlowe, albo Pentagon rozszerzy niszczycielską kampanię powietrzną z użyciem najcięższych bomb burzących obiekty podziemne.

Hiszpania ukarana przez USA

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie błyskawicznie przełożyła się na napięcia wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Donald Trump potraktował postawę europejskich partnerów wobec Iranu jako ostateczny test lojalności, który dla jednego z krajów zakończył się katastrofą. Ofiarą bezkompromisowej polityki Waszyngtonu padła Hiszpania, wobec której prezydent USA podjął drastyczne kroki.

– Prezydent Donald Trump wydał polecenie sekretarzowi Skarbu, Scottowi Bessentowi, natychmiastowego zerwania wszelkich relacji handlowych z Madrytem – poinformował Grzywaczewski.

Decyzja ta stanowi bezpośrednią karę za postawę lewicowego gabinetu Pedro Sáncheza, który zablokował Amerykanom możliwość korzystania z hiszpańskich baz lotniczych i morskich do atakowania celów w Iranie. Czarę goryczy przepełnił fakt, że Madryt nadal odmawia przeznaczenia wynegocjowanych 5 proc. PKB na obronność. Donald Trump bez ogródek nazwał Hiszpanię „okropnym sojusznikiem” i „okropnym partnerem w NATO”.

Szczyt NATO w Ankarze

Sensacyjne doniesienia z Hiszpanii przyćmiły oficjalne podsumowanie spotkania liderów państw zachodnich w Turcji. Eksperci oceniają szczyt NATO w Ankarze przede wszystkim jako próbę wyciszenia wewnętrznych sporów i ratowania spójności sojuszu w obliczu globalnego zagrożenia. Z tego powodu w oficjalnym komunikacie końcowym zabrakło jakichkolwiek wzmianek o Chinach, a całą uwagę skupiono na agresywnej polityce Rosji.

– To raczej było gaszenie pożarów niż długofalowe planowanie tego, jakie ma być miejsce sojuszu w tym nowym globalnym porządku – podsumował Tomasz Grzywaczewski.

Patrioty dla Ukrainy

Jednym z najgłośniejszych punktów szczytu stała się deklaracja Donalda Trumpa o udzieleniu Ukrainie licencji na produkcję systemów obrony przeciwlotniczej Patriot. Choć Kijów przyjął te słowa z entuzjazmem, eksperci wojskowi zalecają daleko idącą wstrzemięźliwość i dokładną analizę realiów technologicznych.

– Od takiej deklaracji do faktycznego rozpoczęcia produkcji to mogą upłynąć nie miesiące, ale być może lata – ostrzegł Grzywaczewski.

Najnowocześniejsze pociski typu PAC-3 powstają obecnie wyłącznie na terytorium USA oraz Japonii, a sam amerykański producent systemów Patriot nie otrzymał wcześniejszego uprzedzenia o decyzji prezydenta. Wiele wskazuje na to, że zapowiedź Trumpa stanowi jedynie element gry dyplomatycznej, mający na celu wywarcie presji na Kreml i jednoczesne uspokojenie nastrojów w Kijowie.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania
Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania
Kto naprawdę rządzi w Mińsku? Poczobut ujawnia nieznaną grę Łukaszenki
Kto naprawdę rządzi w Mińsku? Poczobut ujawnia nieznaną grę Łukaszenki
Andrzej Poczobut wraca na Białoruś! „Jestem Polakiem, ale Polakiem znad Niemna”
Andrzej Poczobut wraca na Białoruś! „Jestem Polakiem, ale Polakiem znad Niemna”