Ziemia nasiąknięta jak gąbka
Laski w gminie Bolesław to historycznie teren piaszczysty, niemal pustynny. Przez pokolenia mieszkańcy musieli sztucznie nawadniać swoje ogrody, by cokolwiek na nich wyrosło. Wszystko zmieniło się dramatycznie w ciągu ostatnich 2 lat po decyzji o zatopieniu kopalni „Olkusz-Pomorzany” i zaprzestaniu pompowania wody przez ZGH Bolesław.
Dziś miejscowość zamienia się w bagno, a woda kopalniana stoi równo z gruntem. Ziemia jest tak nasączona, że przy zwykłym koszeniu trawy spod kół kosiarki tryskają strumienie wody.
– Jesteśmy w tragicznym położeniu, nasączeni tą wodą i bez żadnej pomocy – żali się pani Halina, która mieszka tu od urodzenia. Wspólnie z mężem zainstalowała na podwórku prywatny piezometr. Obecnie woda stoi zaledwie 30 cm pod poziomem gruntu, a po większych opadach cała posesja była zalewana aż do kolan. Taka sytuacja powtórzyła się już siedmiokrotnie.







