Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kontrowersje wokół rakiet Patriot dla Ukrainy. Kosiniak-Kamysz w marcu napisał nieprawdę?

Czy polski rząd oddał Ukrainie najnowocześniejsze pociski rakietowe, ryzykując bezpieczeństwo kraju? Poseł Andrzej Śliwka w mocnych słowach komentuje działania MON i uderza w wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Kontrowersje wokół rakiet Patriot dla Ukrainy. Kosiniak-Kamysz w marcu napisał nieprawdę?

Władysław Kosiniak-Kamysz, fot. x.com/@KosiniakKamysz

Wokół polskiego systemu obrony powietrznej rozgorzał potężny spór polityczny. Chodzi o przekazanie Ukrainie niezwykle cennych pocisków PAC-3 MSE, które stanowią kluczowy element polskiego programu obrony rakietowej średniego zasięgu „Wisła”.

Sprawę w ostrych słowach skomentował poseł PiS, członek Komisji Obrony Narodowej oraz doradca prezydenta, Andrzej Śliwka. Według jego informacji, decyzja o oddaniu rakiet zapadła w marcu i była efektem silnych nacisków ze strony Berlina.

Szkodliwa decyzja rządu

Zdaniem opozycji, pozbywanie się tak zaawansowanej broni w obecnej sytuacji geopolitycznej to uderzenie w bezpieczeństwo Polski. Pociski PAC-3 MSE są przeznaczone do neutralizowania najgroźniejszych celów, takich jak rosyjskie rakiety balistyczne Iskander.

Co gorsza, czas oczekiwania na uzupełnienie tych zapasów drastycznie się wydłużył. O ile wcześniej na dostawę czekało się 3-4 lata, o tyle dziś, ze względu na konflikty na świecie i puste magazyny w USA czy Izraelu, może to potrwać nawet dekadę.

– Przekazywanie tych pocisków przez pana premiera Kosiniaka-Kamysza za wdzięczność jest frajerstwem. To trzeba wprost nazwać. To jest typowe frajerstwo – powiedział Andrzej Śliwka.

„Niemieckie patrioty” w Warszawie

Poseł PiS twierdzi, że polskie władze uległy w tej sprawie niemieckiemu ministrowi obrony, Borisowi Pistoriusowi. Śliwka nie szczędził przy tym złośliwości pod adresem premiera i szefa MON.

– Jak minister Pistorius zabiegał o to, żeby przekazać jakieś patrioty, to mu przekazali dwa niemieckie patrioty stacjonujące w Polsce, czyli Władysława Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska – ironizował poseł PiS.

Zdaniem Śliwki, rządzący narażają kraj na ogromne ryzyko w obliczu potencjalnego napadu powietrznego ze strony Federacji Rosyjskiej, pozostawiając Polskę bezbronną wobec ewentualnych ataków rakietowych.

Kłamstwo na Twitterze?

Polityk PiS oskarżył wicepremiera o celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Przypomniał wpis szefa MON z końca marca, w którym ten zaprzeczał informacjom o przekazywaniu rakiet.

Na platformie X napisał wtedy tak: „Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem”

– Pan premier Kosiniak-Kamysz sfrajerzył się – stwierdził Śliwka, dodając, że od liderów politycznych oczekuje skuteczności, a nie „załatwiania wdzięczności innych państw”.

Pomoc dawniej i dziś

W odpowiedzi na zapowiedzi MON o ujawnieniu pełnego raportu z polskiej pomocy dla Ukrainy z lat 2022-2026, Śliwka podkreślił, że należy wyraźnie rozróżnić sytuację z początku wojny od tej obecnej.

W 2022 roku Ukraina walczyła o biologiczne przetrwanie, a Polska przekazywała jej głównie starszy, postsowiecki sprzęt (jak czołgi T-72), który był natychmiast uzupełniany nowoczesnymi zakupami na Zachodzie. Dziś natomiast Kijów prowadzi działania ofensywne, a Warszawa – według posła PiS – oddaje najnowocześniejszy, newralgiczny sprzęt niezbędny do obrony własnego nieba.

WSPIERAJ NAS NA UKRAINIE

Przeczytaj więcej

Mularczyk: Rezolucja PE o Ukrainie pomija interesy Polski. „To perspektywa Berlina i Brukseli”
Mularczyk: Rezolucja PE o Ukrainie pomija interesy Polski. „To perspektywa Berlina i Brukseli”
Stanisław Żaryn odpowiada po zawiadomieniu do prokuratury. „Rosja pozwala sobie zdecydowanie na za dużo”
Stanisław Żaryn odpowiada po zawiadomieniu do prokuratury. „Rosja pozwala sobie zdecydowanie na za dużo”
Katastrofa na Jurze. Zatopili kopalnię, teraz woda zalewa ludziom domy. „Sytuacja jest tragiczna”
Katastrofa na Jurze. Zatopili kopalnię, teraz woda zalewa ludziom domy. „Sytuacja jest tragiczna”