Wokół polskiego systemu obrony powietrznej rozgorzał potężny spór polityczny. Chodzi o przekazanie Ukrainie niezwykle cennych pocisków PAC-3 MSE, które stanowią kluczowy element polskiego programu obrony rakietowej średniego zasięgu „Wisła”.
Sprawę w ostrych słowach skomentował poseł PiS, członek Komisji Obrony Narodowej oraz doradca prezydenta, Andrzej Śliwka. Według jego informacji, decyzja o oddaniu rakiet zapadła w marcu i była efektem silnych nacisków ze strony Berlina.
Szkodliwa decyzja rządu
Zdaniem opozycji, pozbywanie się tak zaawansowanej broni w obecnej sytuacji geopolitycznej to uderzenie w bezpieczeństwo Polski. Pociski PAC-3 MSE są przeznaczone do neutralizowania najgroźniejszych celów, takich jak rosyjskie rakiety balistyczne Iskander.
Co gorsza, czas oczekiwania na uzupełnienie tych zapasów drastycznie się wydłużył. O ile wcześniej na dostawę czekało się 3-4 lata, o tyle dziś, ze względu na konflikty na świecie i puste magazyny w USA czy Izraelu, może to potrwać nawet dekadę.





