Zachowane dokumenty, relacje świadków i powojenne śledztwa pozwalają odtworzyć nie tylko przebieg egzekucji, ale również drogę, która doprowadziła profesorów na Wzgórza Wuleckie.
W dyskusji o przygotowaniu list profesorów lwowskich szczególne miejsce zajmuje tzw. „trop ukraiński”. Według jednej z wersji kluczową rolę mogli odegrać członkowie Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Wskazuje się, że lista miała zostać sporządzona przez Jewhena Wreciono oraz Iwana Kłymiwa. Pojawiają się także informacje, że akcję koordynował Mykoła Łebedź, jeden z liderów struktur OUN.
Obaj mieli przebywać w Krakowie przed niemiecką inwazją na ZSRR. Ich zadaniem miało być przygotowanie wykazu lwowskich profesorów jeszcze przed zajęciem miasta. Wykorzystywano przy tym ogólnodostępne źródła, takie jak książki telefoniczne. Z tego powodu lista miała zawierać liczne błędy i nieaktualne dane.
Po wojnie tezy o udziale OUN wykorzystywano w procesach politycznych w NRD, m.in. przeciwko Teodorowi Oberländerowi.










