Donald Tusk znalazł się w wyjątkowo trudnym momencie politycznym. Rozwijająca się afera wokół Szpitala Południowego coraz mocniej obciąża Koalicję Obywatelską. Zdaniem komentatora politycznego Piotra Matczuka premier wybrał strategię przeczekania, choć początkowo miał możliwość znacznie mocniejszej reakcji.
„Wybrał drogę środka”
Według Matczuka Donald Tusk miał dwa możliwe scenariusze działania.
– Albo zniknąć na dwa tygodnie i przeczekać sprawę, albo od razu odpalić polityczną bombę
Jak ocenia, premier nie zdecydował się na żaden z tych wariantów.







