Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie zatacza coraz szersze kręgi. Po wstrząsających zeznaniach dr. Emila Jędrzejewskiego prokuratura ściąga kolejnych świadków i analizuje stosy dokumentacji. Głos w sprawie zabrała również Naczelna Izba Lekarska (NIL), która od połowy czerwca prowadzi własne, szczegółowe postępowanie wyjaśniające.
Śledztwo w warszawskim szpitalu
Przedstawiciele środowiska medycznego przyznają bez ogródek, że kaliber ujawnionych oskarżeń jest bezprecedensowy. Sprawa dotyczy bezpośrednio bezpieczeństwa pacjentów na oddziale ratunkowym oraz rażących nieprawidłowości organizacyjnych.
– U nas od 15 czerwca jest prowadzone postępowanie w tej sprawie – poinformował Jakub Kosikowski. – Te zarzuty, które pan doktor postawił w kanale Zero, są praktycznie najtrudniejszymi i najbardziej obciążającymi zarzutami, jakie można postawić lekarzowi, bo już punkt wyżej to jest tylko i wyłącznie po prostu zabójstwo – dodał rzecznik NIL.
Przedstawiciele izby podkreślają, że nie zamierzają nikogo przedwcześnie skazywać. Zapewniają jednak o pełnej, bezkompromisowej współpracy z organami ścigania.





