Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Bartoszewicz: Motyka decyduje, ile ma kosztować energia, a nam się wmawia, że to gospodarka rynkowa

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim ekonomista dr Artur Bartoszewicz analizuje problem polskiego zadłużenia. Podkreśla również, że absurdem jest mówienie o gospodarce rynkowej w Polsce, skoro to ministerstwo kształtuje ceny energii.
Bartoszewicz: Motyka decyduje, ile ma kosztować energia, a nam się wmawia, że to gospodarka rynkowa

Dr Artur Bartoszewicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Dług a suwerenność

W Poranku Wnet dr Artur Bartoszewicz mówi o polskim problemie, związanym z rosnącym zadłużeniem. Chodzi przy tym zarówno o koszt wynikający z odsetek, jak i zaciągania kolejnych zobowiązań.

– Wchodzimy w fazę, w której nasz dług staje się coraz bardziej kosztowny. Są różne modele zadłużania. Japonia, która ma 250 proc. długu w stosunku do PKB, ma ten dług ulokowany we własnych obywatelach, we własnej walucie. Czyli jeżeli coś się dzieje wewnętrznie, to oczywiście obywatele ponoszą tego koszty, ale nie mają wpływu na to działania zewnętrzne, które mogłyby dezorganizować działanie gospodarcze. W Polsce niestety mamy dług, który jest i w polskim złotym, i w innych walutach, szczególnie w euro. I jeżeli mamy sytuację, w której ta zewnętrzna waluta i posiadane zadłużenie jest w rękach obcych, to wówczas jest ryzyko związane z tym, że w czyimś interesie może być postawienie Polski w stan całkowitego rozkładu gospodarczego – zauważa Bartoszewicz.

Ekonomista zastrzega, że w takiej sytuacji nie musi wcale tracić wierzyciel.

– To wszystko jest zależne od tego, w jaki sposób nastąpi zwiększenie tego zadłużenia i w jaki sposób nastąpi później ułożenie się państwa, w kontekście wyjścia z tego zobowiązania – podkreśla.

Szokujące porównanie z czasami Gierka

Artur Bartoszewicz wskazuje, że Polska cały czas zasiąga długi, by spłacać wcześniejsze zobowiazania, a więc wpada w pętlę zadłużenia.

– Słyszymy często o różnego rodzaju piramidach, ale takich domowych, czyli sytuacjach, w których z powodu „chwilówek” ktoś wpadł w spiralę zadłużenia i pożycza pieniądze, by spłacić, wydawałoby się, małe zobowiązanie. Ja tylko przypomnę, że w latach 70-tych zobowiązania z długu Gierka wynosiły 1,1 miliarda dolarów, a na koniec lat 80-tych to było już 40 miliardów. W ciągu dekady dług wzrósł niemal 40-krotnie. Państwo z długiem 40 mld dolarów było traktowane jako bankrut. A my teraz mamy 2,4 biliona złotych długu, czyli około 600 mld dolarów i traktujemy, że takie zobowiazanie nie jest zagrożeniem dla gospodarki – mówi gość Poranka Wnet, wykazując szokującą zmianę standardów.

Zadłużenie odbija się na psychice Polaków. „To już norma, a nie wyjątek”
Zadłużenie odbija się na psychice Polaków. „To już norma, a nie wyjątek”

"Skala problemu pokazuje, że zadłużenie jest dzisiaj normą, a nie wyjątkiem" – dr n. hum. Piotr Toczyski, psycholog kamp…

Ścieżka grecka

Ekonomista alarmuje, że w sytuacji, w której coraz większy procent pieniędzy państwowych idzie na spłatę długu, kraj przestaje być sterowny. Pokazuje to poprzez analogię z budżetem domowym.

– Macie coraz mniej własnych pieniędzy do decyzji. Musicie zrezygnować z części żywności, z leków, musicie zrezygnować z ubrań, musicie zrezygnować z wakacji. Dokładnie to samo będzie w Rzeczpospolitej. Grecja przeżyła już tego typu scenariusz. To nie jest problem nawet wielkości długu, tylko tego, jaki potencjał ma gospodarka ma. Bo w Grecji ten poziom był już katastrofalny. Grecja nie była wydolna swoim systemem fiskalnym ściągać podatków, bo tak był rozwalony system – przypomina.

Gospodarka rynkowa?

Odnosząc się do sytuacji naszego kraju, dr Artur Bartoszewicz zwraca uwagę, że przedsiębiorcy są trapieni roznącą biurokracją, a główny czynnik kosztowy to energia.

– Nam się wmawia, że żyjemy w gospodarce rynkowej, a główny czynnik kosztowy, czyli energia jest ceną urzędową. Pan [Miłosz] Motyka mówi nam, ile ma kosztować energia. Twierdzenie, że to gospodarka rynkowa to aberracja – ocenia Bartoszewicz.

Przeczytaj więcej

Polskie miasta zostaną zalane? „Pompy będą musiały pracować w nieskończoność”
Polskie miasta zostaną zalane? „Pompy będą musiały pracować w nieskończoność”
Wojskowe Centrum Doskonałości NATO ds. AI powstanie w Polsce? Pomysłodawczyni zdradza szczegóły
Wojskowe Centrum Doskonałości NATO ds. AI powstanie w Polsce? Pomysłodawczyni zdradza szczegóły
Tajne spotkanie w Pekinie i nagłe ultimatum dla Brukseli. „Łukaszenko dostał zielone światło”
Tajne spotkanie w Pekinie i nagłe ultimatum dla Brukseli. „Łukaszenko dostał zielone światło”