Ghana od środka. „Część wiosek nadal nie ma prądu ani wody”
Działalność w Ghanie to nie tylko pomoc dzieciom, ale też codzienne zmagania z warunkami, które dla wielu Europejczyków są trudne do wyobrażenia.
– Często nie mamy prądu, internetu ani wody. To jest coś, do czego nie byłam przyzwyczajona – mówi Joanna Dratwa.
W niektórych regionach infrastruktura zaczęła powstawać dopiero w ostatnich latach.
– Dopiero niedawno w jednej z wiosek pojawiła się elektryczność. Nadal są miejsca bez łazienek i bieżącej wody – dodaje.






