Sielanka przerwana przez koszmar
Współczesna debata publiczna o tragicznych wydarzeniach na wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej często posługuje się uproszczeniami. Najnowsza książka, którą napisał Stanisław Srokowski „Święcenie noży”, rzuca zupełnie nowe światło na chronologię tamtych wydarzeń. Pisarz, będący naocznym świadkiem tamtego piekła, wspomina, że jego rodzinna wieś Sławentyn na Tarnopolszczyźnie była kiedyś oazą spokoju.
– Moja wioska była wielonarodowa. Bawiliśmy się razem, nie było żadnych antagonizmów – wspomina Srokowski.
Sąsiedzką symbiozę Polaków, Ukraińców i Żydów brutalnie przerwała jednak wielka historia. 17 września 1939 roku, wraz z agresją ZSRR na Polskę, dotychczasowy porządek społeczny runął w posadach, ustępując miejsca narastającej wrogości.
– Ten świat, który istniał do 1939 roku, w ciągu jednego dnia rozsypał się i rozpadł – zaznacza pisarz.






