Bezsilność wobec politycznych wpływów
Ujawniony skandal w Szpitalu Południowym wykracza daleko poza błędy w sztuce lekarskiej i wkracza w świat politycznych układów na szczytach warszawskiej władzy. Były ordynator chirurgii, dr Emil Jędrzejewski, opisał w Kanale Zero porażający mechanizm politycznej ochrony. Według jego relacji, młody rezydent Dawid Kacprzyk KO czuł się w placówce całkowicie nietykalny.
– Dawid Kacprzyk czuł się bezkarny. To wynikało z koneksji politycznych. Bo to „Renatka”, bo to „Rafał” – ujawnił były ordynator na antenie Kanału Zero, wskazując na wiceprezydent Warszawy Renatę Kaznowską oraz prezydenta Rafała Trzaskowskiego, do których młody lekarz miał biegać ze skargami.

– To są przerażające fakty, które przypominają najgorsze afery w historii polskiej medycyny – ocenia dr Piotr Kusznieruk…
Gdy ordynator podjął próbę ratowania pacjentów i zażądał odsunięcia niedoświadczonego lekarza od procedur ratujących życie, Kacprzyk udał się ze skargą bezpośrednio do ratusza. Zaledwie dwa miesiące później dyrekcja zwolniła dr. Jędrzejewskiego z pracy, mimo że wcześniej wysłał on alarmujący list ostrzegawczy do prezydenta stolicy. Do tej bulwersującej sprawy politycznych nacisków odniósł się dr Piotr Kusznieruk, rektor Warszawskiej Akademii Medycznej i Nauk Stosowanych.
– Jakby takich pleców nie miał i były zastosowane zwyczajne procedury, to nikt nie pozwoliłby mu takich rzeczy wykonywać – powiedział Kusznieruk, dodając, że ten nieformalny układ polityczny dawał młodemu lekarzowi poczucie bezkarności.






