Maciej Świrski został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym Polskiej Fundacji Narodowej i kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. O kulisach porannej akcji opowiedziała jego żona, Halina Świrska. Jak relacjonowała, funkcjonariusze pojawili się przed domem o godzinie szóstej rano. Mówiła także o stanie zdrowia męża oraz dalszym przebiegu czynności.
Zatrzymanie o szóstej rano
Halina Świrska przekazała, że wraz z mężem przebywała w domu letniskowym w województwie podlaskim, gdzie od wielu lat spędzają wakacje. Jak wspominała, obudziło ją pukanie do drzwi.
– „O szóstej rano pukanie do drzwi. Pierwsza się obudziłam, podeszłam, zapytałam: »Kto tam?«. Usłyszałam: »CBA«. Pomyślałam sobie, że jakiś głupi dowcip ktoś robi” – relacjonowała.
Po wpuszczeniu funkcjonariuszy okazało się, że dysponują postanowieniem o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Macieja Świrskiego. Jak mówiła, sprawa dotyczy śledztwa dotyczącego Polskiej Fundacji Narodowej i kampanii „Sprawiedliwe Sądy”.






