Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Szokująca afera w Szpitalu Południowym. Śmierć w toalecie i tomografia zwłok

– To są przerażające fakty, które przypominają najgorsze afery w historii polskiej medycyny – ocenia dr Piotr Kusznieruk. Ekspert odnosi się do głośnego wywiadu z chirurgiem w Kanale Zero, który ujawnił, że w Szpitalu Południowym lekarze m.in. badali zmarłych pacjentów, by tuszować tragiczne błędy.
Szokująca afera w Szpitalu Południowym. Śmierć w toalecie i tomografia zwłok

Szpital Południowy, fot. wikipedia.org

Afera w Szpitalu Południowym. Nowe szokujące fakty

Przerażające patologie w jednej z najnowocześniejszych warszawskich placówek zszokowały całą Polskę. Były ordynator chirurgii, dr Emil Jędrzejewski, przerwał zmowę milczenia w głośnym wywiadzie dla Kanału Zero, który prowadził dziennikarz Krzysztof Stanowski. Chirurg przedstawił twarde dowody na to, że na oddziale ratunkowym dochodziło do sytuacji, które budzą skojarzenia z najmroczniejszymi aferami w historii polskiego lecznictwa.

Wszystkie oskarżenia w tej sprawie obciążają Dawida Kacprzyka, młodego lekarza rezydenta i aktywnego działacza politycznego – wcześniej Platforma Obywatelska, później Koalicja Obywatelska. Według relacji ordynatora, niedoświadczony medyk samodzielnie podejmował skomplikowane decyzje anestezjologiczne oraz skomplikowane procedury, do których nie posiadał żadnych uprawnień. Ta głośna afera w Szpitalu Południowym rzuca światło na systemową bezradność personelu, który przez długie miesiące tolerował skrajnie niebezpieczny proceder.

Ludzie jako króliki doświadczalne

W głośnej rozmowie na antenie Kanału Zero były ordynator opisał zachowanie młodego lekarza w drastycznych słowach.

– Traktuje ludzi jak fantomy, a jeżeli fantom się popsuł, to zmienia dokumentację, że on już był popsuty – ujawnił dr Emil Jędrzejewski, dodając z bólem, że na oddziale ginęli ludzie, ponieważ niedoświadczony rezydent uczył się na nich zawodu.

Do tych bulwersujących doniesień odniósł się na antenie Radia Wnet dr Piotr Kusznieruk, rektor Warszawskiej Akademii Medycznej i Nauk Stosowanych. Ekspert nie krył ogromnego oburzenia i wprost porównał opisywane praktyki do tragicznych wydarzeń z przeszłości.

– To są przerażające fakty i to przypomina sprawę łowców skór z Łodzi – zaznaczył Kusznieruk.

Rektor odniósł się bezpośrednio do kwestii przedmiotowego traktowania pacjentów i używania ich jako obiektów testowych.

– Ja powiem w ten sposób, na uczelni też mamy fantomy. Fantomy są do testowania pewnych procedur medycznych zaawansowanych – podkreślił Kusznieruk, zaznaczając, że student czy młody stażysta musi zdobywać wiedzę pod okiem wykwalifikowanych specjalistów, a nie kosztem zdrowia nieświadomych pacjentów.

– Młody lekarz sobie po prostu prowadził na ludziach różnego rodzaju doświadczenia, które powinny być realizowane pod nadzorem – dodał Kusznieruk.

Ekspert uważa, że takie działania wyczerpują znamiona ciężkich przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, dlatego sprawą musi błyskawicznie zająć się prokuratura. Odpowiedzialni medycy prowadzili skrajnie niebezpieczne eksperymenty na pacjentach, co całkowicie sparaliżowało bezpieczeństwo chorych, którzy trafiali na SOR Warszawa.

Tomografia zwłok na SOR-ze

Najbardziej wstrząsający wątek ujawniony przez dr. Emila Jędrzejewskiego u Krzysztofa Stanowskiego dotyczy procederu tuszowania zgonów. Opisał on przypadek pacjenta, który zmarł w samotności, czekając na pomoc na korytarzu. Mężczyzna wyszedł do szpitalnej toalety z przyczyn fizjologicznych lub z powodu silnego bólu i tam zmarł, a personel medyczny odnalazł jego ciało dopiero po czterech godzinach.

Zamiast zgłosić sprawę odpowiednim służbom, lekarze podjęli decyzję o wykonaniu tomografii komputerowej na zwłokach. Według chirurga, personel zrobił to wyłącznie po to, by sfałszować dokumentację medyczną i dorysować badania wstecz. Chodziło o stworzenie pozorów, że pacjent otrzymał należytą pomoc jeszcze za życia, co miało chronić szpital przed odpowiedzialnością za rażące zaniedbanie.

– Nie słyszałem, żeby ktoś umierał na SOR-ze, bo był w takim stanie, że poszedł do ubikacji i tam leżał przez cztery godziny – skomentował w Radiu Wnet Kusznieruk.

Zdaniem rektora, prokuratura musi natychmiast zabezpieczyć komputery i pliki binarne placówki, aby uniemożliwić dalsze tuszowanie dowodów i fałszowanie cyfrowych śladów badań. Zaznaczył też, że jeśli dr Emil Jędrzejewski mówi prawdę, to sprawa musi skończyć się zarzutami karnymi. Jeśli jednak sam się z nią mija, to on powinien ponieść konsekwencje swoich słów.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Rzymkowski o działaniach Żurka: „Więcej komunikatów niż efektów”
Rzymkowski o działaniach Żurka: „Więcej komunikatów niż efektów”
Kusznieruk: to kontrakty stworzyły milionerów w ochronie zdrowia
Kusznieruk: to kontrakty stworzyły milionerów w ochronie zdrowia
Tak wyglądało zatrzymanie Macieja Świrskiego. Żona ujawnia szczegóły porannej akcji
Tak wyglądało zatrzymanie Macieja Świrskiego. Żona ujawnia szczegóły porannej akcji