Afera w Szpitalu Południowym. Nowe szokujące fakty
Przerażające patologie w jednej z najnowocześniejszych warszawskich placówek zszokowały całą Polskę. Były ordynator chirurgii, dr Emil Jędrzejewski, przerwał zmowę milczenia w głośnym wywiadzie dla Kanału Zero, który prowadził dziennikarz Krzysztof Stanowski. Chirurg przedstawił twarde dowody na to, że na oddziale ratunkowym dochodziło do sytuacji, które budzą skojarzenia z najmroczniejszymi aferami w historii polskiego lecznictwa.
Wszystkie oskarżenia w tej sprawie obciążają Dawida Kacprzyka, młodego lekarza rezydenta i aktywnego działacza politycznego – wcześniej Platforma Obywatelska, później Koalicja Obywatelska. Według relacji ordynatora, niedoświadczony medyk samodzielnie podejmował skomplikowane decyzje anestezjologiczne oraz skomplikowane procedury, do których nie posiadał żadnych uprawnień. Ta głośna afera w Szpitalu Południowym rzuca światło na systemową bezradność personelu, który przez długie miesiące tolerował skrajnie niebezpieczny proceder.
Ludzie jako króliki doświadczalne
W głośnej rozmowie na antenie Kanału Zero były ordynator opisał zachowanie młodego lekarza w drastycznych słowach.
– Traktuje ludzi jak fantomy, a jeżeli fantom się popsuł, to zmienia dokumentację, że on już był popsuty – ujawnił dr Emil Jędrzejewski, dodając z bólem, że na oddziale ginęli ludzie, ponieważ niedoświadczony rezydent uczył się na nich zawodu.






