Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”

„Ukraina przestaje myśleć w kategoriach sojuszu z Polską i ewidentnie wychodzi z założenia, że ważniejsza jest współpraca z Niemcami” – diagnozuje publicysta Agaton Koziński. W rozmowie na antenie Radia Wnet ekspert ostrzega, że Wołodymyr Zełenski popełnia właśnie gigantyczny błąd geopolityczny, a kryzys wokół kultu UPA to dopiero początek głębokich problemów Ukraińców.
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”

Wołodymyr Zełenski, fot. flickr.com/IAEA Imagebank, CC BY 2.0

Ukraińcy a Międzymorze

Czy to koniec snu o wielkim sojuszu w naszym regionie? Wokół stosunków Warszawy z Kijowem gęstnieje atmosfera. Ostatnie wydarzenia, w tym symboliczny spór o ordery państwowe oraz brak zaproszenia dla polskich przedstawicieli na kluczowe rozmowy, wywołały falę komentarzy o głębokim kryzysie projektu Międzymorza.

Publicysta Agaton Koziński studzi jednak emocje związane z samym pojęciem regionalnego bloku. Zwraca uwagę, że koncepcja ta od lat pozostawała głównie w sferze teorii.

– Jedyne Międzymorze, jakie znamy, tak naprawdę jest to wizja jakże atrakcyjna, tak bliżej niedoprecyzowana treścią i konkretami wizja Józefa Piłsudskiego – zaznaczył Koziński.

Dodaje, że geografia zmusza nas do współpracy, więc sama idea zawsze będzie żywa w dyskusjach, jednak obecna rzeczywistość polityczna brutalnie weryfikuje wzajemne relacje.

Świadoma polityka Zełenskiego

Zdaniem eksperta, obecne napięcia nie są dziełem przypadku czy nagłego kaprysu polityków. To efekt konkretnej, świadomej polityki historycznej Kijowa, która uderza bezpośrednio w polską wrażliwość. Chodzi przede wszystkim o gloryfikację formacji odpowiedzialnych za ludobójstwo.

– To nie było tak, że prezydent wstał w czwartek i stwierdził, że zabiera Zełenskiemu order Orła Białego. To był precyzyjnie wymierzony siarczysty polityczny policzek w reakcji na policzek, jaki polskiej stronie wymierzyła strona ukraińska, nazywając jedną ze swoich jednostek imieniem bohaterów UPA – wyjaśnił Koziński na antenie Radia Wnet.

Prowokacje ze strony ukraińskiego prezydenta mają swój jasny cel wewnętrzny. Wołodymyr Zełenski drastycznie traci poparcie i próbuje przypodobać się środowiskom nacjonalistycznym, które na Ukrainie stanowią bardzo silną i zdyscyplinowaną grupę wyborców.

Historyczny błąd Kijowa

Najważniejszy zwrot w ukraińskiej polityce polega jednak na zmianie strategicznego wektora. Kijów uznał, że Warszawa dała już z siebie wszystko, a teraz kluczem do ich przetrwania i odbudowy są Niemcy.

– Ukraina przestaje myśleć w kategoriach sojuszu z Polską. Oni ewidentnie wychodzą z założenia, że dla nich ważniejsza jest współpraca z Niemcami – ocenił publicysta.

Koziński nie ma wątpliwości, że Ukraina popełnia w tym miejscu gigantyczny, historyczny błąd. Berlin w kluczowych momentach zawsze kalkulował swoje interesy z myślą o Moskwie, a nie o Kijowie.

– Do Polski będą musieli wrócić, tylko to, co mieli i dostawali od nas za darmo, teraz już za darmo przestaną dostawać i będą musieli za to płacić dużo wyższą cenę – podsumował Koziński.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Jasina o słowach polskiego dyplomaty na Wołyniu: nie można symetryzować
Jasina o słowach polskiego dyplomaty na Wołyniu: nie można symetryzować
Prof. Szymanowski: Węgrzy uwierzyli w obietnice Magyara. „Na razie nie ma żadnych rozliczeń”
Prof. Szymanowski: Węgrzy uwierzyli w obietnice Magyara. „Na razie nie ma żadnych rozliczeń”
Witt: Co ukrywa telefon sekretarki? Kulisy monakijskiego raju
Witt: Co ukrywa telefon sekretarki? Kulisy monakijskiego raju