W chwili rozpoczęcia masowych mordów Polacy na Wołyniu stanowili już zaledwie około 10–12 procent mieszkańców regionu. Wcześniej zostali dotknięci represjami ze strony zarówno władz sowieckich, jak i niemieckich okupantów. Aresztowania, deportacje, wywózki na roboty przymusowe oraz masowe egzekucje szczególnie osłabiły polskie elity społeczne, wojskowe i intelektualne.
Pozbawiona przywódców społeczność polska nie stanowiła realnego zagrożenia dla ukraińskich nacjonalistów i w większości unikała konfliktów. Mimo to stała się celem zaplanowanej akcji wyniszczenia, która pochłonęła dziesiątki tysięcy ofiar. Do dziś część ukraińskich historyków próbuje przedstawiać te wydarzenia jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, a nie jednostronnej zbrodni. Jednak badania wielu historyków wskazują, że masowe mordy były efektem świadomie realizowanej polityki OUN-B i UPA, a nie spontanicznego wybuchu przemocy między sąsiadującymi społecznościami.
Tutaj do wysłuchania program specjalny o kulisach i przebiegu zbrodni Ukraińców w Zatylu:
Historyczne tło konfliktu i pamięć o ofiarach
Zbrodnie popełnione przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej pozostają jedną z najbardziej bolesnych kart polskiej historii. Choć najczęściej kojarzone są z rzezią wołyńską, obejmowały również Galicję Wschodnią, Podole, Polesie, Zamojszczyznę oraz południowo-wschodnie tereny II Rzeczypospolitej.





