Przełom pod Moskwą
Rosyjska stolica regularnie staje w płomieniach, a dym nad Kremlem staje się codziennością. Piąty rok agresji, która miała potrwać zaledwie trzy dni, przynosi Rosjanom brutalne przebudzenie.
Ukraińskie bezzałogowce i pociski coraz skuteczniej omijają rosyjską obronę powietrzną. Jak podkreślają eksperci, nie jest to kwestia przypadku, ale efekt precyzyjnie zaplanowanej kampanii militarnej.
– Ten atak jest raczej konsekwencją całej sekwencji działań, których celem było przede wszystkim osłabienie systemu obrony przestrzeni powietrznej. Moskwa uchodzi za miasto najsilniej na świecie chronione wielowarstwowym systemem obrony – zaznaczył Marek Budzisz na antenie Radia Wnet.
Ekspert dodał, że Ukraińcy zdołali zneutralizować te zabezpieczenia na tyle, by bez przeszkód uderzać w najczulsze punkty rosyjskiej stolicy.





