Izrael nie ukrywa rozczarowania
Informacje o porozumieniu między Waszyngtonem a Teheranem zostały w Izraelu przyjęte bardzo chłodno. Krytyczne głosy płyną nie tylko z otoczenia premiera Benjamina Netanjahu, ale również ze strony opozycji, która uznaje całą sytuację za poważną porażkę obecnych władz.
Według Marka Matusiaka z Ośrodka Studiów Wschodnich przeciwnicy premiera przekonują, że wypracowane ustalenia mogą przekreślić część efektów działań militarnych prowadzonych przez Izrael w ostatnich miesiącach. W debacie publicznej pojawiają się również zarzuty, że Netanjahu nie jest w stanie skutecznie wpłynąć na decyzje podejmowane przez administrację amerykańską.
– Reakcje zdecydowanie są negatywne, natomiast jeżeli popatrzymy na historię Bliskiego Wschodu w ostatnich dwóch, trzech latach, to szereg razy mieliśmy już do czynienia z różnymi porozumieniami i zawieszeniami broni, które później były naruszane lub zrywane – powiedział Marek Matusiak.






