Remisy gigantów nie robią na nim wrażenia
Szczególne emocje wywołał bezbramkowy remis Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka. Europejscy mistrzowie dominowali przez większość spotkania, ale nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego bramkarza rywali.
Filip Surma nie uważa jednak, by taki rezultat miał przesądzać o dalszych losach turnieju.
– Nie przywiązuję tak dużej wagi do fazy grupowej. Pamiętam Hiszpanię, kiedy zdobywała w 2010 roku mistrzostwo świata i przegrała pierwszy mecz ze Szwajcarią. Te sytuacje już się zdarzały – podkreśla.
Jak zauważa dziennikarz Canal+, mundial to maraton, a nie sprint. Szczególnie teraz, gdy turniej został rozszerzony i droga do finału jest jeszcze dłuższa niż wcześniej.








