Gol i…długo nic
Zdobytą bramkę mogliśmy zobaczyć dosyć szybko, bo już w 9. minucie. Alexis MacAllister nie słynie ze swojego wzrostu, natomiast po dobrze wykonanym rzucie rożnym głową skierował piłkę do siatki. Dośrodkowywał mu nie kto inny jak Lionel Messi. Zawodnik Interu Miami tym samym w klasyfikacji kanadyjskiej może się pochwalić liczbą 10.
Argentyna po objęciu prowadzenia zdecydowała się oddać inicjatywę „Helwetom”. Problem w tym, że Szwajcarzy tak jakby nie chcieli jej przejąć. Gdy spojrzy się całościowo na pierwszą odsłonę spotkania, można myślami wrócić do poprzedniego meczu Europejczyków z Kolumbią. W tamtym meczu również brakowało tzw. „pazura” ze strony rywali mistrzów świata. Do szatni Argentyna schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.

Popularni "Helweci" dali swojemu narodowi powody do ogromnej radości i…ulgi. Awansowali do ćwierćfinału, w którym nie …
Ożywienie po przerwie
Murat Yakin najwyraźniej musiał powiedzieć coś motywującego w przerwie, ponieważ Szwajcarzy wspomnianą wcześniej inicjatywę zaczęli podejmować. Parokrotnie musiał interweniować Emiliano Martinez, a obrońcy z Ameryki Południowej mieli ręce pełne roboty.



