Furia w Białym Domu
Amerykański prezydent nie kryje wściekłości na swojego kluczowego sojusznika. Donald Trump odbył wyjątkowo burzliwą rozmowę z premierem Izraela, Benjaminem Netanjahu, po tym jak izraelskie wojsko przeprowadziło kolejne niszczycielskie ataki na terytorium Libanu. Agresywna postawa Tel Awiwu krzyżuje misterne plany Waszyngtonu, który od tygodni negocjuje historyczny rozejm z Iranem.
Informacje te potwierdzają największe amerykańskie media. Jak ujawnił portal Axios, Trump w rozmowie telefonicznej bez ogródek stwierdził, że Netanjahu „nie ma za grosz pieprzonego rozsądku”. Z kolei w wypowiedzi dla stacji Fox News prezydent USA bezpośrednio zrelacjonował swoje starcie z premierem Izraela.
– Powiedziałem Netanjahu: co ty, k****, robisz? – zdradził Donald Trump na antenie Fox News, krytykując uderzenie na Bejrut, które nastąpiło zaledwie godzinę przed planowanym ogłoszeniem porozumienia.
Amerykański korespondent zagraniczny Fox News, Trey Yingst, cytuje zachodnich dyplomatów, którzy wprost oskarżają Izrael o próbę „sabotażu prezydenckiego układu” i chęć ponownego wciągnięcia Stanów Zjednoczonych w bezpośrednią wojnę.
Sytuacja na granicy izraelsko-libańskiej staje się dramatyczna. Dotychczasowe walki pochłonęły życie ponad 3 tysięcy ludzi, a ponad milion osób musiało uciekać ze swoich domów. Mimo to izraelskie dowództwo odmawia wycofania się z zajętych obszarów, powołując się na nieustające zagrożenie ze strony Hezbollahu.
– Nastawienie członków rządu Netanyahu jest na dzień dzisiejszy wrogie. Między innymi minister obrony Katz stwierdził, że będą się wycofywali z tych terytoriów, które zajęli w ciągu ostatnich działań wojennych, dlatego że cały czas Izrael jest zagrożony działaniami Hezbollahu – ocenił prof. Adam Prokopowicz.
Tajny pakt z Iranem
Dyplomacja Trumpa działa pod ogromną presją czasu. Już w najbliższy piątek w Szwajcarii, najprawdopodobniej w Genewie, Trump i przedstawiciele Iranu podpiszą wstępną umowę pokojową. Dokument ten ma przynieść natychmiastowe zawieszenie broni we wszystkich punktach zapalnych regionu, co stanowi osobisty sukces amerykańskiego przywódcy.




