Maroko jako przyczółek dla chińskiego przemysłu
Chińskie inwestycje w Maroku nabierają rozpędu. Według zapowiedzi ich wartość może sięgnąć nawet 6 miliardów dolarów, a głównymi obszarami współpracy są produkcja samochodów elektrycznych, baterii litowo-jonowych oraz technologie związane z transformacją energetyczną. O znaczeniu tych przedsięwzięć oraz szerszej strategii Pekinu wobec Afryki Północnej mówi na antenie Radia Wnet Maciej Pawłowski, ekspert Instytutu Nowej Europy.
Zdaniem eksperta jednym z głównych powodów zainteresowania Chin Marokiem jest obowiązująca umowa o wolnym handlu między Rabatem a Unią Europejską. Dzięki temu towary produkowane na marokańskim terytorium mogą łatwiej trafiać na europejskie rynki.
Kluczową rolę odgrywa tutaj kompleks przemysłowo-portowy Tanger Med. Choć często utożsamiany jest z samym Tangerem, w rzeczywistości znajduje się około 50 kilometrów od miasta i stanowi odrębny ośrodek gospodarczy. To właśnie tam lokowana jest znaczna część nowych inwestycji przemysłowych.
Zielona transformacja napędza współpracę
Współpraca chińsko-marokańska koncentruje się przede wszystkim wokół sektorów związanych z zieloną transformacją. Chodzi o produkcję pojazdów elektrycznych, baterii oraz komponentów dla energetyki odnawialnej.




