Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”

– Leszek Kraskowski uciekał przed osobami, które wziął za bandytów. Był ścigany przez nieoznakowany pojazd z wytatuowanymi mężczyznami – ujawnia w rozmowie z Radiem Wnet obrońca dziennikarza śledczego, mec. Łukasz Pawelski. Mówi też o rażącym łamaniu procedur, przeszukaniu archiwów bez obecności świadków oraz bezprawnym nadaniu statusu „niebezpiecznego więźnia”.
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”

Leszek Kraskowski, fot. YouTube.com/Reporterzy Online

Zatrzymanie Leszka Kraskowskiego wywołuje ogromne poruszenie w środowisku dziennikarskim i prawniczym. Znany dziennikarz śledczy od soboty przebywa w areszcie tymczasowym w warunkach, które jego obrońca wprost nazywa nieludzkimi.

Mecenas Łukasz Pawelski po wielu dniach blokady wreszcie wywalczył dostęp do swojego klienta. To, co usłyszał i zobaczył w celi, budzi głęboki niepokój o stan polskiego wymiaru sprawiedliwości. O wszystkim opowiedział w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim na antenie Radia Wnet.

Porażające kulisy zatrzymania Kraskowskiego. „Gryzą go pluskwy, od soboty chodzi w tych samych szortach”
12.06.2026
20 min
Porażające kulisy zatrzymania Kraskowskiego. „Gryzą go pluskwy, od soboty chodzi w tych samych szortach”

Prowadzący:

Pościg jak z filmu

Cała sprawa zaczęła się od dramatycznych wydarzeń na drodze, które przypominały scenariusz gangsterskiego kina. Leszek Kraskowski zorientował się, że jadzie za nim nieoznakowany, cywilny pojazd. Kierowcy zachowywali się skrajnie agresywnie, jednak nie używali żadnych sygnałów świetlnych ani dźwiękowych.

– Leszek uciekał przed osobami, które wziął za bandytów – tłumaczy mec. Łukasz Pawelski. – Funkcjonariusze po cywilnemu byli wytatuowani. Mój klient podjął desperacką próbę wjechania w miejsce, gdzie znajdują się kamery, aby szukać ratunku – dodaje obrońca.

„Nie widzę w tym logiki”. Mecenas o zarzutach wobec Kraskowskiego
„Nie widzę w tym logiki”. Mecenas o zarzutach wobec Kraskowskiego

Mecenas Łukasz Pawelski udał się do aresztu śledczego na warszawskiej Białołęce, gdzie przebywa dziennikarz Leszek Krask…

Dziennikarz w akcie paniki postanowił uciec na najbliższy komisariat w Prażmowie, wierząc, że tylko tam ocali życie. Dopiero gdy na miejscu zobaczył mundurowych w kamizelkach z napisem „Policja”, odetchnął z ulgą. Wtedy został zatrzymany. Prokuratura twierdzi, że Kraskowski groził policjantom bronią, jednak obrona przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń.

– Leszek wskazał, że pokazał broń tylko w akcie desperacji, bojąc się o własne życie, a nie po to, by grozić funkcjonariuszom – wyjaśnia adwokat.

Pluskwy i kajdanki

Warunki bytowe, w jakich przetrzymywany jest dziennikarz śledczy, urągają ludzkiej godności. Od soboty do piątku Kraskowski funkcjonował wyłącznie w krótkich spodenkach i letniej koszulce – ubraniu, w którym został niespodziewanie zatrzymany.

– Leszek nie miał nawet skarpetek, dopiero teraz współwięzień mu je pożyczył. Jest dotkliwie pogryziony przez pluskwy, pokazywał mi ślady na całym ciele – relacjonuje wstrząśnięty mec. Łukasz Pawelski.

Woś: nad sprawą Kraskowskiego unosi się duch Romana Giertycha
Woś: nad sprawą Kraskowskiego unosi się duch Romana Giertycha

Sprawa aresztowania dziennikarza Leszka Kraskowskiego wywołuje kolejne polityczne reakcje. W rozmowie na antenie Radia W…

To jednak nie koniec upokorzeń. Znany dziennikarz otrzymał status „niebezpiecznego więźnia”, co wiąże się z rygorystycznymi środkami bezpieczeństwa stosowanymi wobec najgroźniejszych bandytów i terrorystów.

– Gdy idzie do łaźni, muszą go skuć, a potem pod łaźnią rozkuć. To samo dzieje się, gdy wychodzi na spacerniak. Kują go i rozkuwają – ujawnia prawnik.

Kuriozalny proces Kafki

Obrona zwraca uwagę na szereg rażących błędów i celowych naruszeń procedur karnych. Proces Kafki – to określenie najczęściej pada z ust mecenasa, który punktuje działania policji oraz prokuratury. Kraskowski od samego początku domagał się kontaktu ze swoim prawnikiem, co zostało zignorowane.

– Przekazywano mu wersję na zasadzie: „panie, w niedzielę to kancelarie nie pracują, więc po co dzwonić” – mówi oburzony adwokat.

Leszek Kraskowski w areszcie. Gmyz: „Nie przepadam za nim, ale będę bronił jego prawa do obrony”
Leszek Kraskowski w areszcie. Gmyz: „Nie przepadam za nim, ale będę bronił jego prawa do obrony”

– Będę bronił jego prawa do obrony, bo sprawa od początku budzi ogromne wątpliwości – deklaruje Cezary Gmyz. Choć Leszek…

Co więcej, podczas przesłuchania prokurator miała wykonać rzekomy telefon do obrońcy, po czym stwierdziła, że ten nie odbiera i podjęła decyzję o kontynuowaniu czynności. Dopiero po fakcie przyznano, że adwokat w ogóle nie został powiadomiony o zatrzymaniu.

Samo oskarżenie również stoi na glinianych nogach. Kraskowskiemu zarzuca się wysyłanie gróźb karalnych z szyfrowanej skrzynki ProtonMail. Dziennikarz kategorycznie nie przyznaje się do winy i wskazuje na ordynarną prowokację. Do tej pory śledczy nie zlecili nawet opinii biegłego z zakresu informatyki śledczej, która mogłaby zweryfikować te doniesienia.

Archiwum bez ochrony

Podczas nieobecności dziennikarza i bez wiedzy jego obrońcy, policjanci przeprowadzili przeszukanie w jego domu. Kraskowski nie wyraził na to zgody, ponieważ w budynku przechowuje swoje niezwykle wrażliwe, zbierane przez lata materiały dziennikarskie.

– To rażące naruszenie przepisów procedury karnej. W tej sytuacji na posesji mogli znaleźć dosłownie wszystko, co podważa jakąkolwiek wiarygodność tych czynności – alarmuje mec. Łukasz Pawelski.

W tle pojawia się również wątek tajemniczego wezwania do Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Kraskowski miał stawić się tam w charakterze świadka 11 czerwca. Mimo że informował o tym policję i prokuraturę, jego wnioski były konsekwentnie ignorowane.

Rodzinna wrzutka prokuratury

Gdy sprawa zatrzymania Kraskowskiego zaczęła budzić zainteresowanie mediów, prokuratura nagle opublikowała komunikat o postawieniu mu kolejnego zarzutu – znęcania się nad rodziną. Według obrony to celowa, PR-owa zagrywka mająca na celu zniszczenie wizerunku dziennikarza w oczach opinii publicznej.

– To nie jest żadna nowa sprawa. To stare, zawieszone wcześniej postępowanie dotyczące sporu rodzinnego – wyjaśnia adwokat.

Kraskowski nie stawiał się wcześniej na badania lekarskie w tamtej sprawie, ponieważ bliska osoba… zabrała mu kluczyk do skrzynki pocztowej, przez co nie odbierał wezwań. Wyciągnięcie tego wątku właśnie teraz ma zdaniem obrońcy „przykryć” skandaliczne okoliczności obecnego zatrzymania.

Mecenas Łukasz Pawelski zapowiada złożenie zażalenia na aresztowanie oraz rozważa złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy (niedopełnienie obowiązków i tworzenie fałszywych dowodów). Walka o uwolnienie dziennikarza dopiero się rozpoczyna.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne
Migracja jednym z głównych tematów kampanii. „Politycy nie mogą już tego ignorować”
Migracja jednym z głównych tematów kampanii. „Politycy nie mogą już tego ignorować”
SAFE pod lupą. Prof. Miąsko: Ostateczny koszt kredytu pozostaje niewiadomą
SAFE pod lupą. Prof. Miąsko: Ostateczny koszt kredytu pozostaje niewiadomą