Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Szokujące kulisy aresztu Leszka Kraskowskiego. Jego adwokat ujawnia m.in. kuriozalny wątek maila

– Przez cały okres od momentu zatrzymania mojego klienta nie byłem o niczym informowany – alarmuje w Radiu Wnet mec. Łukasz Pawelski, obrońca Leszka Kraskowskiego. Adwokat ujawnił również nowy, sensacyjny wątek związany z wiadomością e-mail, sugerując, że mamy do czynienia z ordynarną prowokacją wymierzoną w reportera.
Szokujące kulisy aresztu Leszka Kraskowskiego. Jego adwokat ujawnia m.in. kuriozalny wątek maila

Leszek Kraskowski, fot. youtube.com/Reporterzy Online

Zatrzymanie i nagłe, trzymiesięczne tymczasowe aresztowanie znanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego wywołało w Polsce potężne trzęsienie ziemi. Sprawa, która na pierwszy rzut oka wygląda na lokalny spór w powiecie piaseczyńskim, w soczewce skupia najpoważniejsze patologie polskiego wymiaru sprawiedliwości. W obronie dziennikarza, który w ostatnim czasie ostro krytykował posła KO mec. Romana Giertycha w kontekście afery Polnordu, ramię w ramię stają publicyści od „Gazety Wyborczej”, przez Onet, aż po Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (SDP) oraz członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT).

Kulisy tej sprawy, ujawnione na antenie Radia Wnet przez obrońcę dziennikarza, mec. Łukasza Pawelskiego, oraz komentującego sprawę w studiu mec. Krzysztofa Wąsowskiego, brzmią jak scenariusz ponurego thrillera polityczno-prawnego.

Dziennikarz za kratami. Coraz więcej pytań o polityczne tło sprawy
Dziennikarz za kratami. Coraz więcej pytań o polityczne tło sprawy

Tymczasowy areszt dla Leszka Kraskowskiego wywołał pytania wykraczające daleko poza samą treść zarzutów. Dlaczego prokur…

Złamane prawo do obrony

Najbardziej bulwersującym elementem całej sprawy jest konsekwentne, systemowe odcinanie aresztowanego od realnej pomocy prawnej. Mecenas Łukasz Pawelski dowiedział się o posiedzeniu aresztowym swojego klienta przypadkowo, będąc w trasie poza Warszawą. Urzędnik sądowy zadzwonił do niego zaledwie kilka minut przed rozpoczęciem kluczowej rozprawy, na której decydowały się losy wolności dziennikarza.

– Ja o sprawie dowiedziałem się w dniu 9 czerwca, kiedy byłem w trasie za Warszawą, w drodze na inne czynności. Zostałem poinformowany o posiedzeniu aresztowym, które odbędzie się za kilka minut. Do tego momentu nikt się ze mną nie kontaktował – relacjonuje mec. Łukasz Pawelski.

Wcześniejsze próby kontaktu ze strony prokuratury graniczyły z fikcją. Śledczy wykonali jeden głuchy telefon w poniedziałek późnym popołudniem. Gdy adwokat odzwonił po zaledwie dwudziestu minutach, a potem ponowił próbę rano następnego dnia – nikt w prokuraturze nie raczył już podnieść słuchawki. Co szczególnie kuriozalne, w dniu zatrzymania Kraskowskiego jego obrońca pełnił oficjalny dyżur telefoniczny w sądzie, będąc stale pod telefonem.

PROTEST SDP przeciwko bezprawnemu zatrzymaniu i aresztowaniu redaktora Leszka Kraskowskiego
PROTEST SDP przeciwko bezprawnemu zatrzymaniu i aresztowaniu redaktora Leszka Kraskowskiego

SDP wyraża stanowczy i kategoryczny protest przeciwko zatrzymaniu oraz  tymczasowego aresztowania redaktora Leszka Krask…

– Przez cały okres od momentu zatrzymania Leszka nie byłem na ten temat informowany. Przecież to jest kuriozum, które w XXI wieku w środku Europy nie powinno w ogóle mieć miejsca – ocenia mec. Łukasz Pawelski.

Do dziś adwokat nie ma dostępu do akt sprawy, nie przyznano mu uprawnień w Portalu Informacyjnym Sądów Powszechnych, a sam Leszek Kraskowski jest de facto „ukrywany” przed obrońcą. Adwokat musiał wysyłać zapytania do losowych aresztów śledczych, by dowiedzieć się, gdzie przebywa jego klient.

– Leszek jako tymczasowo aresztowany ma prawo do kontaktu z obrońcą w sposób nielimitowany, ale ten kontakt jest uzależniony od zgody prokuratora. Ja do tej pory tej zgody nie dostałem, co czyni ten przepis wydmuszką – dodaje mec. Łukasz Pawelski.

Brutalny ruch prokuratury ws. Kraskowskiego. Ekspert: „Zastosowali ten sam manewr, co u ks. Olszewskiego”
Brutalny ruch prokuratury ws. Kraskowskiego. Ekspert: „Zastosowali ten sam manewr, co u ks. Olszewskiego”

– Prawo do obrony zostało całkowicie sparaliżowane – ujawnia w rozmowie z Radiem Wnet dr Michał Skwarzyński. Adwokat wsk…

Kuriozalny mail i prowokacja

Oficjalnym powodem zatrzymania dziennikarza były zarzuty nielegalnego posiadania pistoletu gazowego oraz 54 sztuk amunicji, a także kierowania gróźb karalnych pozbawienia życia pod adresem komendanta powiatowego policji w Piasecznie. Kluczowym dowodem prokuratury ma być mail z pogróżkami wysłany z anonimowej, szyfrowanej skrzynki ProtonMail.

Obrońca dziennikarza ujawnia jednak szokujący fakt, który całkowicie burzy narrację śledczych i wskazuje na ordynarną prowokację. Rzekomy mail z pogróżkami został wysłany z nowo założonego konta ProtonMail, ale… podpisanego pełnym imieniem i nazwiskiem dziennikarza. W tym samym czasie Kraskowski prowadził oficjalną, merytoryczną korespondencję z piaseczyńską komendą, dopytując o sygnatury spraw ze swojego prywatnego, jawnego konta Gmail.

– Jaki jest sens kierować pod własnym imieniem i nazwiskiem groźby do komendanta policji z maila, którego trzeba założyć specjalnie w tym celu, podczas gdy wcześniej prowadziło się korespondencję z normalnego konta? To karkołomna konstrukcja – podkreśla mec. Łukasz Pawelski.

Zgłosił napad, został zatrzymany

Historia samego ujęcia dziennikarza brzmi jak ponury żart. Leszek Kraskowski został najpierw zaatakowany we własnym domu przez agresywnego napastnika. Za namową swojego mecenasa zadzwonił na numer alarmowy 112. Na przyjazd patrolu policji w Piasecznie czekał aż trzy godziny.

Solidarność ponad podziałami. Czuchnowski i Skowroński murem za Kraskowskim
Solidarność ponad podziałami. Czuchnowski i Skowroński murem za Kraskowskim

„Sprawa aresztowania Leszka Kraskowskiego nie daje mi spokoju” – napisał na platformie X Wojciech Czuchnowski z „Gazety …

Kiedy funkcjonariusze w końcu pojawili się na miejscu, spisali dane agresora, po czym… zatrzymali samego Kraskowskiego, który zgłaszał interwencję. Policjanci powołali się na policyjną bazę danych, w której dziennikarz figurował jako osoba poszukiwana.

Jak się okazało, rzekome poszukiwanie było wynikiem starego, prywatnego aktu oskarżenia wniesionego przez Jana Pińskiego. Z powodu problemów z doręczeniem poczty system automatycznie oznaczył Kraskowskiego jako poszukiwanego. Choć sąd już wcześniej poprawił ten błąd jako oczywistą omyłkę pisarską, informacja w bazach policyjnych nie została zaktualizowana na czas. W efekcie ofiara napadu trafiła prosto do policyjnej celi.

Sędziowie we własnej sprawie

Kolejną rażącą nieprawidłowością jest zaangażowanie lokalnych organów ścigania w sprawę, w której pokrzywdzonym jest ich bezpośredni przełożony. Skoro rzekome groźby były kierowane do komendanta policji w Piasecznie, tamtejsza policja oraz Prokuratura Rejonowa w Piasecznie powinny natychmiast wyłączyć się z jakichkolwiek działań w celu zachowania obiektywizmu.

Choć sprawę formalnie przekazano do Prokuratury Okręgowej, to zatrzymania, przeszukań oraz sformułowania wniosku o tymczasowe aresztowanie dokonali prokuratorzy i policjanci z Piaseczna – czyli podwładni i bliscy współpracownicy rzekomej ofiary.

Dziennikarz Leszek Kraskowski aresztowany na 3 miesiące
Dziennikarz Leszek Kraskowski aresztowany na 3 miesiące

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba przekazał Radiu Wnet, że Leszek Kraskowski został …

– Jeśli policja i prokuratura same miały wątpliwości, czy ich funkcjonariusze mogą wykonywać czynności techniczne przy zabezpieczaniu majątku mojego klienta z uwagi na oczywisty konflikt interesów, to jak mogły realizować kluczowe czynności procesowe? – pyta retorycznie obrońca dziennikarza.

Co więcej, śledczy zdecydowali się upublicznić drastyczne i niezwykle delikatne szczegóły z życia prywatnego i rodzinnego dziennikarza, w tym dotyczące jego małoletnich dzieci, co mecenas Pawelski uznaje za celową próbę zniszczenia reputacji Kraskowskiego i spalenia go w oczach opinii publicznej jeszcze przed jakimkolwiek procesem.

Środowisko bije na alarm

Sytuacja ta wywołała natychmiastowy i zdecydowany sprzeciw środowiska prawniczego. Obecny w studiu Radia Wnet mecenas Krzysztof Wąsowski nie krył oburzenia i wprost skrytykował bierność organów samorządu adwokackiego.

– To się nie da komentować, to jest po prostu szokujące. Gdzie jest prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, gdzie nasza Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie? To miał być przywilej klienta, prawo do korzystania z domniemania niewinności – oburza się mec. Krzysztof Wąsowski.

Adwokat odniósł się także bezpośrednio do gwarancji zapisanych w ustawie zasadniczej, wskazując na hipokryzję części środowisk politycznych.

– Możemy sobie założyć koszulki z napisem Konstytucja, ale wreszcie trzeba by ją przeczytać jeszcze raz głośno – dodaje mec. Krzysztof Wąsowski, powołując się na art. 42 ust. 2 Konstytucji RP gwarantujący bezwzględne prawo do obrony.

Głosy oburzenia płyną z każdej strony sceny medialnej. Jacek Harłukowicz z Onetu ocenił aresztowanie dziennikarza jako pójście „o kilka mostów za daleko”. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich pisze wprost o „zemście na wolności słowa”, łącząc zatrzymanie z niewygodnymi dla władzy publikacjami Kraskowskiego. Stanowczy protest przeciwko trzymiesięcznemu aresztowi wyraziły również członkinie KRRiT – dr Agnieszka Glapiak, dr Hanna Karp oraz Marzena Paczuska – wskazując na wysokie prawdopodobieństwo prowokacji wymierzonej w niezależnego dziennikarza śledczego. Wcześniej Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” zaoferował osobiste poręczenie za Kraskowskiego.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

PROTEST SDP przeciwko bezprawnemu zatrzymaniu i aresztowaniu redaktora Leszka Kraskowskiego
PROTEST SDP przeciwko bezprawnemu zatrzymaniu i aresztowaniu redaktora Leszka Kraskowskiego
Czy system zawodzi twórców i ich spadkobierców? Ewa Jackowska o ZAiKS-ie i walce o ochronę dorobku Marka Jackowskiego
Czy system zawodzi twórców i ich spadkobierców? Ewa Jackowska o ZAiKS-ie i walce o ochronę dorobku Marka Jackowskiego
Wybranowski – dwadzieścia lat polskiego głosu pod irlandzkim niebem. Historia „Polskiej Tygodniówki” w Radiu NEAR FM
Wybranowski – dwadzieścia lat polskiego głosu pod irlandzkim niebem. Historia „Polskiej Tygodniówki” w Radiu NEAR FM