Radykalne środki
Redaktor Leszek Kraskowski w swoich ostatnich materiałach podejmował kluczowe tematy dotyczące afery Polnordu i udziału w niej posła Romana Giertycha oraz nadużyć w instytucjach publicznych. Działania organów ścigania odbieramy jako próbę zastraszenia środowiska dziennikarskiego, uciszenia niewygodnego autora oraz wprowadzenia cenzury prewencyjnej.
7 czerwca b.r. został zatrzymany i tymczasowo aresztowany dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski, który konsekwentnie zajmował się sprawami niewygodnymi dla wysokich przedstawicieli obecnej władzy. Red. Leszek Kraskowski prowadził śledztwa dziennikarskie, w których opisywał między innymi sprawę wyprowadzania pieniędzy ze spółki Polnord. Wśród osób, które uznawał za odpowiedzialne za dokonanie przestępstwa publicznie wymieniał wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Uzasadnione jest podejrzenie, że sprawa aresztowania redaktora Kraskowskiego ma wymiar polityczny i jest zemstą za bezkompromisowe publikowanie materiałów kompromitujących wysokich przedstawicieli partyjnych.
Świadczą o tym poniższe fakty.
- W drugiej połowie maja redaktor Kraskowski odkrył informacje, że sąd wydał nakaz tymczasowego jego aresztowania i zobowiązał organy ścigania do doprowadzenia go do więzienia.
- Na początku czerwca po interwencji redaktora Kraskowskiego sąd wysłał pismo, w którym przyznawał się do pomyłki.
- Kilka dni po tym fakcie zupełnie pod innym pretekstem Leszek Kraskowski został aresztowany. Uważamy, że zastosowanie tymczasowego aresztu pod pretekstem posiadania przez redaktora Kraskowskiego pistoletu gazowego i kierowania gróźb pod adresem komendanta rejonowego policji jest represją nieuzasadnioną służącą zastraszaniu środowiska dziennikarskiego i atakiem na wolność słowa w Polsce.
Przypominamy, że wolne media są fundamentem każdego demokratycznego państwa prawnego. Dziennikarze mają nie tylko prawo, ale i społeczny obowiązek patrzeć władzy na ręce i ujawniać nieprawidłowości. Ściganie i izolowanie autorów za ich dociekliwość oraz rzetelną pracę śledczą drastycznie obniża standardy debaty publicznej i budzi najgorsze skojarzenia z systemami autorytarnymi.




