Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Azylant w roli decydenta. Węzeł gordyjski w niemieckiej administracji

Jeszcze kilkanaście lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić podobną sytuację. Dziś staje się ona symbolem zmian zachodzących w niemieckiej administracji. W urzędzie ds. cudzoziemców w Darmstadt pracuje mężczyzna pochodzący z Iraku, który sam przybył do Niemiec jako uchodźca. Obecnie uczestniczy w rozpatrywaniu spraw pobytowych innych migrantów.
Azylant w roli decydenta. Węzeł gordyjski w niemieckiej administracji

Flaga Niemiec, fot. Konrad Tomaszewski/Radio Wnet

Przypadek opisany przez portal Apollo News wywołał w Niemczech dyskusję o granicach otwartości państwa i o tym, kto powinien wykonywać władzę administracyjną.

W urzędzie ds. cudzoziemców w Darmstadt zatrudniony jest Abdul Jabar, obywatel Iraku posiadający status ochronny, który jednocześnie ubiega się o niemieckie obywatelstwo. Portal podkreśla, że pracownik bierze udział w prowadzeniu spraw dotyczących legalizacji pobytu innych cudzoziemców.

Koniec epoki

Przez dziesięciolecia niemiecka administracja opierała się na modelu Beamte, tzn. urzędników państwowych związanych z państwem szczególną relacją służbową.

WESPRZYJ NAS NA PATRONITE

Taki status oznaczał nie tylko wysokie gwarancje zatrudnienia i korzystny system emerytalny, ale również daleko idące obowiązki wobec państwa. Urzędnicy nie mogli strajkować, a od ich lojalności i neutralności zależało funkcjonowanie administracji.

Ten model od lat stopniowo się zmienia. Coraz więcej stanowisk obsadzanych jest na podstawie zwykłych umów o pracę, a niemieckie urzędy, podobnie jak prywatne firmy, muszą rywalizować o pracowników.

Przyczyną zmian nie są wyłącznie względy ideowe. Niemcy od kilku lat zmagają się z rosnącym niedoborem pracowników administracji. Na emeryturę odchodzą liczne roczniki powojennego wyżu demograficznego, a znalezienie nowych kandydatów staje się coraz trudniejsze.

To właśnie dlatego urzędy zaczęły otwierać się na osoby, które jeszcze niedawno praktycznie nie miały szans na zatrudnienie w administracji publicznej.

Nowa filozofia państwa?

W niemieckiej debacie coraz częściej pojawia się pojęcie „różnorodnej administracji”. Zwolennicy takiego rozwiązania przekonują, że urzędy powinny odzwierciedlać strukturę współczesnego społeczeństwa, również pod względem pochodzenia pracowników.

Przeciwnicy odpowiadają, że w przypadku instytucji podejmujących decyzje dotyczące pobytu cudzoziemców szczególnego znaczenia nabiera nie tylko bezstronność, ale również zaufanie obywateli do państwa.

Deportacje? Problem Berlina zaczyna się w Kabulu i Damaszku
Deportacje? Problem Berlina zaczyna się w Kabulu i Damaszku

Brutalne zabójstwo studenta w Trewirze ponownie rozpaliło w Niemczech debatę o polityce migracyjnej. Rząd zapowiada szyb…

Najwięcej emocji budzi jednak inna kwestia. Apollo News zwraca uwagę na wątpliwości związane z kwalifikacjami pracownika. Jakie wykształcenie oraz przygotowanie zawodowe posiada pracownik z Darmstadt? W jaki sposób zdobył wiedzę pozwalające stosować skomplikowane przepisy niemieckiego prawa administracyjnego? To właśnie brak takich informacji stał się jednym z głównych tematów dyskusji. Nie chodzi w niej wyłącznie o konkretną osobę, lecz o standardy obowiązujące przy zatrudnianiu nowych pracowników administracji.

Regionalny nadawca Hessischer Rundfunk, który również prezentował pracownika urzędu w swoich materiałach, zwraca uwagę na jego swobodną komunikację w języku niemieckim.

Jednocześnie, jak wynika z relacji stacji, kwestie dotyczące przygotowania merytorycznego czy przebiegu kariery zawodowej pozostają opisane bardzo ogólnie.

Pytania bez odpowiedzi

Dyskusja dotyczy dziś tego, jak pogodzić potrzebę uzupełniania braków kadrowych z zachowaniem zaufania do instytucji państwowych. W kraju, gdzie polityka migracyjna od lat pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów życia publicznego, każda zmiana w funkcjonowaniu administracji szybko staje się przedmiotem ogólnokrajowej debaty.

Nie chodzi już wyłącznie o integrację migrantów, lecz także o odpowiedź na pytanie, kto i na jakich zasadach powinien wykonywać władzę administracyjną w państwie, które coraz mocniej odczuwa skutki zmian demograficznych i chronicznego niedoboru pracowników.

Aleksandra Fedorska

Przeczytaj więcej

Deportacje? Problem Berlina zaczyna się w Kabulu i Damaszku
Deportacje? Problem Berlina zaczyna się w Kabulu i Damaszku
Niemcy walczą o Mercosur, a opór w Europie rośnie
Niemcy walczą o Mercosur, a opór w Europie rośnie
Śledczy weszli do Deutsche Banku. Afera podatkowa w Niemczech
Śledczy weszli do Deutsche Banku. Afera podatkowa w Niemczech